Jeśli prowadzenie przygód i fabuły sprawia Ci frajdę, a także chcesz przyczynić się do rozwoju naszego serwera przygotuj zgłoszenie w poniższym formacie:

Formularz zgłoszeniowy

  1. Nick w grze
  2. Ile czasu możesz poświęcić na „GMowanie”?
  3. Jakie jest Twoje doświadczenie z DMII (znajomość mechanik, świata)?
  4. Jakie masz doświadczenie jako Mistrz Gry?
  5. Moją ulubioną postacią literacką jest…
  6. Przedstaw propozycję przygody/misji dla gracza w realiach Dziedzictwa Mistrzów II (Opis przygody – format dowolny, najlepiej w punktach, kreatywność mile widziana):

Do obowiązków takiej osoby należą:

  • Animacja świata
  • Prowadzenie przygód, kampanii itp.
  • Rozwijanie Fabuły Serwera
  • Kontakt z graczami

Od takiej osoby oczekujemy wysokiej kultury osobistej i odporności na stres. 😉

Na zgłoszenia czekamy do 12.12.2022 roku. Prosimy wysłać je na adres:  obsluga.dm2@outlook.com

Kropierz

Pula zwierząt mogących nosić kropierz została powiększona o złotogrzywa oraz konie pozyskane w wyniku rozmnażania przez rolnika. Prezentacja graficzna poniżej.

Paragony

Obecnie na świecie czeka na was 10 sztuk. 3 są bardzo słabe (siła zbliżona do demona złocistych piasków), 4 poziomu średniego (hydra/spaczona hydra) oraz 3 nieco silniejsze (młody mroczny smok). Serca paragonów prezentują się następująco

Czeka na was 7 sztuk o średniej sile.

Powodzenia w poszukiwaniach!

Plotki… jedne mówią że władca został uprowadzony i zamordowany, inne że opróżnił skarbiec i uciekł w nocy niczym złodziej a jeszcze inne że wyjechał na długie wakacje pozostawiając miasto na pastwę chciwego bankiera. Jaka jest prawda nie wie nikt… Pozostał fakt, niezaprzeczalny – skończyło się złoto, miasto zbankrutowało a ludzie uciekli niczym szczury z tonącego okrętu.

W piątym dniu jedenastego miesiąca zostały uruchomione wybory w mieście. Kandydować może każdy, warunkiem jest posiadanie praw wyborczych. Wszelkie banicje zostały zdjęte, pozostali mieszkańcy wypędzeni a straż miejska dostała wolne. Każdy kandydat musi przedstawić swoje postulaty. Warunkiem zwycięstwa jest pozyskanie minimum 10% głosów w dniu zakończenia wyborów.

Powodzenia!

W razie pytań zapraszamy na naszego discorda.

Aqe

Kochani gracze!

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzymy Wam mnóstwo zdrowia, wiele uśmiechu na twarzy i dziecięcej beztroski. W zbliżającym się Nowym Roku, niech każdy z Was ma tyle bogactwa co Exodus, spokoju jak Ahn’bys i szczęścia tyle, ile mają niziołki wychodzące cało z kłopotów. Życzymy Wam także nieustającej przyjemności podczas podróży po Sosarii, mnogości wyjątkowych wyzwań i przygód bez liku!

Nie zapomnijcie zajrzeć do Waszych plecaków, gdzie znajdziecie wyczekiwany przez wielu świąteczny upominek.
Na rozpakowanie prezentu macie tydzień, a wybór jest jednorazowy.

Wesołych świąt!
Ekipa DM2

Potężny sztorm nawiedził sosaryjskie morza!

Plotki głoszą, że wypchany po brzegi cennymi towarami, królewski frachtowiec został roztrzaskany przez olbrzymie fale w trakcie rejsu z Wężowej Twierdzy. Mimo iż zamek królewski nie potwierdza tych doniesień, niektórzy rybacy twierdzą, że można znaleźć mnóstwo wiadomości SOS pochodzących właśnie z tego statku.

Biorąc pod uwagę Wasze sugestie i propozycje, podkręciliśmy troszeczkę zawartość skarbów w wiadomościach SOS.

Życzymy udanych poszukiwań!

Ekipa DM

Mówi się ze są takie dni, gdzie różne dziwy wychodzą na świat, by straszyć i na cukierki polować.

I te dni właśnie nastały, po krainach Sosarii, takie dziwne istoty krążyć poczęły…

Od dziś na świecie możecie spotkać różne stworzenia w niecodziennych kolorach.
To co w brzuchach chowają zbierajcie, do specjalnych skrzyń w podpisanych pojemnikach składajcie i na nagrody wymieniajcie.

Skrzynie do których należy składać statuetki pojawią się w zamieszkanych miastach.

Czas na oddanie statuetek mija 12 listopada o godzinie 12:00, powodzenia w poszukiwaniach!

Pewnego słonecznego dnia zmęczony, przygodami pielgrzym udał się do świątyni Ahn’bysa. Znał to miejsce doskonale, bywał tutaj wiele razy. Uklęknął w swojej ulubionej części świątyni, na swoim ulubionym dywaniku. Tym razem jego modlitwa była wyjątkowo żarliwa i szczera.

Witaj Ahn’bysie!

Nie gniewaj się na mnie, wiem, że nie byłem prawdziwym rycerzem.

I nigdy nie będę.

Ale chciałbym, abyś zesłał mi swoja łaskę, to mi pomoże i będę silniejszy.

Więc proponuję, żebyś nie był psem ogrodnika i dał mi trochę swojej mocy, skoro sam i tak jej nie używasz

tylko chowasz się, tu, w tej świątyni i masz nas, zwykłych ludzi, w nosie.

Wyznawca wziął głęboki oddech, starając się opanować narastające emocje.

Stworzyłeś, ale się nie opiekujesz.

Nie ukrywam, mam pewien żal o to, bo nie tak postępuje miły bóg.

Miły bóg raczej by się nieco opiekował i troszczył o swoje dzieło stworzenia, a ty?

Jak wyrodny ojciec, który porzuca swoje dzieci.

Niczym więcej nie jesteś, boska poczwaro!

Nie mniej dziękuję, ze spoglądasz na mnie łaskawiej to wiele dla mnie znaczy naprawdę.

Pielgrzym spojrzał po chwili na krzyż Ahn’bysa jakby oczekiwał jakiegokolwiek znaku, a jego oblicze ponownie spochmurniało.

„Szczerze? Mam trochę już tego dosyć.

Jesteś leniwym chłystkiem, który tak właściwie nie powinien nazywać się bogiem.

Czy kiedykolwiek wstawiłeś sie za kimś?

Byłeś czymkolwiek więcej niż tylko magicznym powiewem?”

Niestety, kolejny raz odpowiedziała mu cisza i zrezygnowany opuścił świątynie, zapomniał jednak, iż miłosierny Ahn’bys zawsze czuwa nad swoimi umiłowanymi dziećmi.

I było tak również tym razem.

Dzisiejszy wieczór w karczmie Vesper zapowiadał się wyjątkowo atrakcyjnie. Panował tu nietypowy dla tego miejsca tłok, a szynkarz ledwo nadążał napełniać kufelek za kufelkiem.

W centrum uwagi był nieco podstarzały morski kupiec. Jego bogato zdobiony, zawadiacki strój, poszczerbiony kordelas z pięknym klejnotem w głowni i mała biała małpka na ramieniu wskazywały na to, iż z pewnością widział więcej niż tylko jeden port.

Po głębokim łyku taniego trunku, ponownie zaczął przemawiać do zaciekawionej gawiedzi.

– Panoćki i panienki! To wszyćko prawda! Widziałem grupę olbrzymich okrętów ze smoczymi głowami, a załogę stanowiły niskie, krępe ludziki!  *hic* Nadciąga inwazja! Powiadam Wam, jeszcze będziemy się z nimi tłuc o nasze ziemie i nawet stary British tu nic nie zdziała!

Z sali odpowiedziały pomruki i okrzyki niezadowolenia stałych bywalców.

– Stary za dużo wypił!

– Taaaa, a ja jestem wnukiem Lorda Blackthorna!

– Człowiek przyszedł po robocie na piwo, a tu gadają jakieś…

Mimo to, pojawiało się coraz więcej osób z przyjemnością słuchających kolejnych morskich opowieści starego człowieka.

W zacienionym pokoju panował zaduch – co prawda, był środek zimy, lecz szerokie, zamkowe mury, szczelnie zamknięte okna i grube zasłony skutecznie izolowały ciepło. Porozstawiane po całym pomieszczeniu regały zdecydowanie utrudniały przepływ powietrza, już i tak wypełnionego dymem palonych świec. Sprawę pogarszał drażniący zapach starości przemieszanej z wonią ziół i siarki, którym przesiąkały wszystkie przedmioty w tym, jak się zdaje, składziku.

Przy obecnym tam stoliku siedziało czworo staruszków: trzech profesorów oraz jej ekscelencja rektor Brytańskiej Akademii Zamkowej. Nietypowe wybrali sobie lokum na naradę, ale też ichni dylemat był niezwykły, a do tego objęty ścisłą tajemnicą. Spotkanie w regularnej sali konferencyjnej groziło tym, że ktoś podsłucha ich rozmowę.

Continue reading