Teraz gra się MOCNO zmieniła, po wprowadzeniu RVR packa cały sprzęt się "przesunął". Dla posiadaczy rozszerzenia (które kosztowało ok 30zł) renown leci jak burza do 80 (w dobrym warbandzie można było w kilka godzin wieczornego biegania wbić 1/2 lvlu po 75). Medaliki nie były problemem bo się je po prostu zlewało. Stolice oblegane były często i tam przy dobrym rollu zgarniało się Sovereigna, wcześniejsze sety wypadały z palcem w dupie wszędzie.
Teraz gdy można wbić RR100 nie wiem jak to wygląda, jak ja kończyłem to ludzie dobijali powoli 84 ale to było pół roku temu, teraz pewnie są tacy co wyfarmili 100.
Ghg: pomysł pozostałych stolic upadł dawno dawno temu, zostało wszystko tak jak po wydaniu. Pojawił się oczywiście The Land of the Dead czyli spoory kawał pustyń Khermi a niedawno także PVP instancja ze Skavenami gdzie wygrywa ten kto zdejmie więcej % bossowi.
Dodanie Skavenów było bardzo miłe, ale nie są oni typowo grywalną rasą, tylko "taktycznym wsparciem", którym w danej chwili może biegać ograniczona ilość graczy. Bardzo się to przydaje bo np. można Ogrratem przerzucać ziomków ze swego warbandu przez mury twierdzy i assaultować od środka zaskakując funelujących na bramie
Nie wiem jak to teraz działa przy sporym obciążeniu ale fakt faktem, duże walki w keepach (gdzie głównym sposobem defensywy było rypanie aoe przez 100 osób w tunelu) potrafiły kopnąć serv tak że wstawał kilka minut a zanim to się stało AP regenerowały się przez minute od 0 do fulla

...