Autor Wątek: "..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."  (Przeczytany 1240 razy)

Online Zyzio

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1429
  • Rzecznik Podmroku
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« dnia: 2009 02 24, 13:29:42 »
Leniwe pchniecie od niechcenia przebilo pajeczo-drowi korpus dridera, sprawiajac ze jego cialo zadrzalo spazmatycznie. Drowka krotkim ruchem wyrwala wlocznie z ciala i strzepnela krople krwi z grotu, wprost na bagniste podloze pieczary w Podmroku. Poza jekiem umierajacej kreatury wyczula w powietrzu cos jeszcze, co przynioslo jej echo podziemnych tuneli - odglosy niezgrabnych, ciezkich krokow. Oparla sie lokciem o leb widmowego jaszczura podmroku i ze znudzeniem wymalowanym na twarzy wyczekiwala gosci.
   Widok wychylajacego sie zza zalomu lba pancernego smoka otrzasnal ja z letargu, a dosiadajacy go pokryty kepami siersci wampir mimowolnie wywolal na twarzy nieznaczny usmiech, ktory jednak szybko zgasl na mysl o implikachach tej wizyty. Westchnela przeciagle.
 -Zgubiles sie?- niechetnie zamaskowala jawna niechec do mezczyzny. Jego zaznaczona grymasem twarz zdawala sie wyrazac wszystko to, co ona nauczyla sie ukrywac. Nie musiala sluchac slow, by odczytac to, co bylo pointa w tym przygnebiajacym monologu - "bo cie nie lubie...".
   Shynt'afae zasmiala sie w duchu, nie zmieniajac jednak obojetne maski, naznaczonej lekko poblazliwym usmiechem. Pierwszy raz na widok tak wymuszonej dyplomacji jej ochota do walki uleciala gdzies pozostawiajac po sobie tylko obojetnosc i pusty wyraz twarzy. Zatruta wlocznia spoczywala na plecach, dlonie swobodnie na rzemieniu widmowego jaszczura. Podekscytowane ruchy immortha byly dla niej jak otwarta ksiega i chyba wlasnie to sprawialo ze nie chciala dluzej grac w te gre dla hipokrytow. Miala ochote przerwac mu i powiedziec "rzuc juz ten paraliz jesli musisz". Jednak nudny monolog ciagnal sie w nieskonczonosc, wzruszyla wiec ramionami i uczynila dwa kroki by ominac blekitnoskorego nieumarlego, prowokujac tym samym slowa "An ex por".
   Moze to naiwna wiara ze nawet obumarly umysl immortha potrafi dostrzec niedorzecznosc swoich wlasnych posuniec, a moze po prostu zwykla ciekawosc "co bedzie dalej?", ale mimo iz nie dala sie nikomu zlapac na ten prosty czar od miesiecy stala i oczekiwala na rozwoj wydarzej wpatrujac sie w puste oczy tego dziwnego wampira. Kiedy naszla ja chec na wzruszenie ramionami z rozbawieniem zauwazyla ze nie moze poruszyc. Trzy sekundy po tym w poblizu eksplodowala mikstura i uderzyl czarn blyskawicy , sprawiajac ze ostard zakwilil, a z plaszcza uniosly sie kleby dymu. Otrzasnawszy sie pociagnela mocno za uzde swojego wierzchowca stapiajac sie z cieniami stalagmitow, w chwili gdy lecialy kolejne mikstury. Z latwoscia ominela lecace flasze w momencie gdy droge przeciela jej kolejna, rzucona przez odzianego w czarna zbroje plytowa wojownika, stojacego za magiem. Wybuch wytracil ja z cienia, natychmiast zachecajac do szarzy opancerzonego wampira, ktory uniosl mlot w zamachu...

  ***

   Drowka zamknela oczy przechodzac przez portal i gdy otworzyla je na powrot spostrzegla monumentalne mury Delucji. Ruszyla sciezka wzdluz nich, wkrotce odnajdujac droge, ktorej szukala, trzymajac lancuch gorsk w zasiegu wzroku po swojej lewej stronie. Nie zastanawiala sie za bardzo nad swoim planem, bo to pewnie skutkowaloby porzuceniem go, jednak zostawienie zniewagi bez zadnej reakcji absolutnie nie wchodzilo w gre. Zabicie czegos co i tak juz nie zyje mijalo sie z celem, chodzilo o to ze sie nie bala. I chciala zeby i on to wiedzial. Zerknela z usmiechem na zawieszona u pasa pekata sakwe z pajeczego jedwabiu i  ponaglina jaszczura do szybszego biegu, gdy na linii jej wzroku pojawily sie przerdzewiale bramy twierdzy immortha. Nie bylo jej tu dlugo, jednak droge znalazla bez wysilku. Z czystej przekory zamknela ksiege ostrzegajaca "nieostroznych wedrowcow" i pewnym, choc bezszelestym krokiem przekroczyla prog...
   Chwile zajelo jej zorientowanie sie w terenie. Zamrugala kilkukrotnie oczyma, przechodzac w spektrum widzenia w podczerwieni. Glownym zrodlem ciepla byly tu strumienie krwi oraz nieliczne zrodla swiatla, a zimne ciala wampirzych straznikow zlewaly sie z ogolnie chlodnym otoczeniem co komplikowalo nieco sprawe. Drowka odwiazala dlonia jedwabna sakwe i zwazyla ja w dloni, po czym trzymajac sie cieni weszla wglab twierdzy, ktora nieco zmienila sie od jej ostatniej wizyty. Glowna zmiana bylo to, ze wtedy byla tu na zaproszenie, a dzis by wyrownac rachunki...
   Stanela u progu banku dostrzegajac zarysy sylwetek czterech pograzonych w rozmowie wampirow, najwyrazniej nieswiadomychn jej obecnosci. Skupiajac sie by nie uczynic zadnego odglosu stanela w sasiedztwie immortha, zauwazajac jednoczesnie ze zmierza w jej strony straznik, stojacy nieopodal. Ruchem nadgarstka poslala zawiniatko po posadzce miedzy wampiry i bezszelestnie wycofala sie z banku. Stojac nad krawedzia sadzawki z krwia wyrwala z ksiegi zwoj portalu przywolujac brame, nastepnie uslyszawszy poruszenie w banku weszla w nia z glosnym rechotem.

***

   Z nieokreslonym grymasem na twarzy pokryty sierscia immortha chwycil worek w szpony i rozwiazal sznur otwierajac pojemnik szeroko, jednak zapach niemalze sprawi ze sie zakrztusil. Sakwa wypadla mu z rak, rozsypujac po banku tysiace zabkow czosnku. Dostrzegajac skrawek pergaminu zirytowany mag odtracil czosnek podeszwa buta, jednak nie mogac zmusic sie by podniesc go dlonia, nabil kartke na sztylet i uniosl do swiatla. Przesiaknieta Zapachem czosnku karta zapisana ozdobnym, kobiecym pismem we wspolnym jezyku:

---------
Do Thiassa:
Z wyrazami kompletnego braku szacunku - Smacznego.

S.S.
---------
KANDYDACI NA DROWA *CLICK* W OBRAZEK

 

Offline Mortimer

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 521
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #1 dnia: 2009 02 24, 13:50:25 »
Zyzio moj drogi ... z przykroscia i gniewem mowilem zawsze ze miast udupiac wampa winno sie 90% wampow odwampic - zycie moja Mila Mroczna Pani  :razz: - tak mam wampa  :wink:

PS
Na szczescie przyszedl jeden nowy wampik, jego podejscie do rpg moze cos ruszy wsrod zastyglych w znudzeniu cial pseudoimortha ... Verisie shard na ciebie liczy  :mrgreen: .

Offline Glabhonhair

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 102
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #2 dnia: 2009 02 24, 13:57:18 »
Mortimerze, widzę, że nie mówisz mi całej prawdy :wink:

Offline Papa Smerf

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1112
  • Come to Papa
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #3 dnia: 2009 02 24, 14:14:08 »
Świetnie napisane Zyzio. Choć fabuła niezbyt napawa otuchą, to bardzo ładnie ubrane w słowa opowiadanie o niczym (czyli zwykłej szarej próbie peka)
"Feel the burn of the mists. Master them. They will devour your enemies"


Online Thiass

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1001
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #4 dnia: 2009 02 24, 14:33:33 »
Thiass jak to miał w zwyczaju przemierzal podmrok pograzony w udoskonalaniu swoich umiejetnosci. Dostrzegl przed soba osobe na która polowal od dawna...
Tak ta sama drowka która stojac miedzy strazami Yew glosno krzyczala ze i tak nic jej nie zrobi bo umie uciekac pomiedzy cieniami, ta sama która nie raz dopuscila się zniewagi.
Lubil rozmawiac ze swymi ofiarami, lubil gdy baly się i gdy wiedzialy za co umieraja.
Rozmowa przedluzala się.. a drowka z kazda chwila zdawala się przybierac coraz to bardziej drwiacy ton.
Wampir wkoncu nie wytrzymal An Ex Por... drowka jednak zrobila to o czym mowila.. rozplynela się w powietrzu. Thiass zasmial się tylko rzucajac fioletowa miksture w miejsce gdzie znikla i powtorzyl slowa wypowiadanego zaklecia.
Podniosl do gory cialo drowki odcinajac glowe jako trofeum.

Gdy obudzil się kolejnej nocy Gahalid podal mu maly woreczek który widocznie kierowany był do niego... Rozkruszyl zabek czosnku w reku... ah ci glupi ludzie i ich nedzne opowiesci o czosnku i krzyzach raniacych wampiry... no coz przyda się do zaklec.

Czegoz można spodziewac się po spotkaniu wampira i pyskatej drowki...


Po 1. Polwilki nie maja siersci... wiec nie pisz jak czegos nie wiesz
Po 2. Skoro 30 min rozmowy przed zabiciem cie to pierdolenie bez sensu ok... teraz dostaniesz w ryj bez slowa
Po 3. Nie pozwole sobie robic z mojej osoby tepego PK bo ty napisales sobie pr0 klimatyczne opowiadanie
Po 4. Jak ja lubie te podkolorowane opowiadanka  :mrgreen:


Widze, ze juz Thiass na lika relognal, to spadamy - by order ;]

Offline Prorokpl

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 963
  • Love is War
    • Radio Aoi
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #5 dnia: 2009 02 24, 14:44:15 »
Urzekła mnie twoja historia  :mrgreen: .

Ładne opowiadanko i jakże wymyślny dowcip z tym czosnkiem. Spodobało mi się.

#edit
Thiass to są opowiadania, opowiedział Zyzio swoją wersję, a ty potem swoją. Mi się osobiście podobała Ziggiego i nie dopatruje się ile było w tym prawdy. On po prostu w przeciwieństwie do ciebie zrezygnował z wulgarnego języka. Zachowaj trochę kultury na forum chociaż i podaruj sobie takie komentarze.

Online Zyzio

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1429
  • Rzecznik Podmroku
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #6 dnia: 2009 02 24, 14:44:30 »
Nie robie z Twojej osoby tepego pk, bo robisz to lepiej niz ja, zreszta nie sam bo masz od tego parobow ktorych tez czule pozdrawiam. "Ta sama drowka blabla" to mozesz sobie odpuscic bo spotkalem cie in game chyba drugi raz w historii postaci, przy czym w pierwszym zrobiles o ile sie pamietam tylko *huh?*. Cale to zamieszanie z powodu twojego tzw. Luikompleksu  :cool: ... Wez juz zejdz na ziemie i uspokoj ta bujna wyobraznie.
KANDYDACI NA DROWA *CLICK* W OBRAZEK

Offline Svennson

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 564
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #7 dnia: 2009 02 24, 14:56:21 »
Cytat: "Mortimer"
Zyzio moj drogi ... z przykroscia i gniewem mowilem zawsze ze miast udupiac wampa winno sie 90% wampow odwampic - zycie moja Mila Mroczna Pani  :razz: - tak mam wampa  :wink:


mort ty zastanow sie co piszesz, jak ktos kto odwala pk bez slowa na istotach ktore pierwszy raz spotyka moze byc wzorem dla innych Oo?

do tego widzenia w podczerwieni tez mozna sie przyczepic.. poczytaj sobie
Cytat: Jasmine
o tyle tutaj testy sa trudne bo jak liki na cos wpadna to same siebie nie udupia. juz niektore dzieci nocy wiedza jak sie mozna slizgac na regulaminie jak gowno po lodowcu.

Online Zyzio

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1429
  • Rzecznik Podmroku
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #8 dnia: 2009 02 24, 15:00:55 »
No widzenie drowow to de facto termowizja, bo wykrywaja temperature, niemniej w kilkunastu ksiazkach o drowach z jakimi mialem sycznosc uzywano okreslen infrawizja / "widzenie w spektrum podczerwieni", wiec nie wylamywalem sie poza konwencje.
KANDYDACI NA DROWA *CLICK* W OBRAZEK

Offline Svennson

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 564
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #9 dnia: 2009 02 24, 15:07:23 »
a wiesz co to zero absolutne i jaki to ma zwiazek z termowizja ? ;]]]
Cytat: Jasmine
o tyle tutaj testy sa trudne bo jak liki na cos wpadna to same siebie nie udupia. juz niektore dzieci nocy wiedza jak sie mozna slizgac na regulaminie jak gowno po lodowcu.

Offline Mortimer

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 521
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #10 dnia: 2009 02 24, 15:11:40 »
Sve nie pisalem o zadnym widzeniu w podczerwieni, a jesli chodzi o pk bez slowa, to juz wogole nie rozumiem ... gdzie napisalem cos o pk bez slowa, badz pochwalilem kogos za pk bez slowa ?

Ale offtop sie robi, wiec ... tak zyzio bardzo ladne opowiadanko  :razz:

Offline Kęs

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 445
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #11 dnia: 2009 02 24, 15:14:38 »
Po prostu drowy nie widzą w całej szerokości pasma podczerwonego i się odczep Svennson :P
Opowiadanko zgrabne. :)

Offline Svennson

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 564
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #12 dnia: 2009 02 24, 15:27:33 »
mort pisalem o chwaleniu... i za razem psioczeniu na reszte ras
dobra koncze bo i tak nic to nie da
Cytat: Jasmine
o tyle tutaj testy sa trudne bo jak liki na cos wpadna to same siebie nie udupia. juz niektore dzieci nocy wiedza jak sie mozna slizgac na regulaminie jak gowno po lodowcu.

Offline Shem

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1008
"..Z wyrazami kompletnego braku szacunku..."
« Odpowiedź #13 dnia: 2009 02 24, 15:47:08 »
...a ja sobie nie zycze - poziom conajmniej rynsztokowy i mam gdzies wasze kompleksy - zamykam. Jest coraz gorzej...