Żwir na podłodze w jaskini zaczął się lekko trząść. Na skałach pojawiło się pęknięcie świecące czerwonym blaskiem. Potem kolejne... i kolejne. Pęknięcia pojawiały się coraz szybciej. Zaczęły się układać we wzór. Po parunastu sekundach ściany lśniły już siatką czerwonych pentagramów. Wstrząsy narastały. Nagle podłoga jaskini wybrzuszyła się lekko w jednym miejscu, a po chwili wybuchła gradem skalnych odłamków. Gdy pył opadł...