-No nareszcie - powiedzial Alister
Byl lekko podniecony, slyszal kiedys o ludziach, ktorzy orczy rytual odwagi zamienili w calkiem skuteczne narzenie wzmacniania odpornosci magicznej, ale jeszcze nigdy w czyms takim nie uczestniczyl.
Mloda magini zaczela inkantacje a trzech mezczyzn przygotowywalo sie do odparcia ataku. Nagle z ziemi uniosly sie kleby cuchnacych magicznych oparow. Alister ledwo sie trzymal ie na nogach i czesto musial opuszczac obszar dymu. Pozostali, rosli wojownicytrzymali sie niezle.
Spojzal na nekromante stojacego w rogu i rzucajacego zaklecia w wojownika obok.
- Kapoyer. Czarne chmury oplotlyjego umysl, ale swiatlo nie zgaslo do konca. Moze kiedys uda sie przebic zaslone mroku. Pozostawienie go samemu sobie byloby grzechem.
...
- To chyba rzeczywiscie dziala - pomyslal po pewnym czasie.
Wciaz niepotrafil ustac wewnatrz chmury, ale szlo mu juz znacznie lepiej.
- Przyzwyczajenie? - pytal sie w duchu
Do chaty wkroczyl kolejny nekromanta.
- Ehhh. Za jakie grzechy. Poswiecac sie nie majac pewnosci sukcesu ... taki juz los tych, ktorzy wierza.
...
Kapoyer gdzies zniknal, a rytual trwal. Ksizae musial przyznac, ze ludzie maja czasem dobre pomysly ... chwil chwila, ale to orczy rytual. Czy to zanczy, ze orkowie maja dobre pomysly? Chyba nie. A moze ...
...
Naglejeden z wojownikow padl. Zarazza nim drugi. Alister nie pozostal w tyle i osunal sie na ziemie.
...
Obudzony przez nekromante (brrr, ten zimny glos z zaswiatow, ilez trzeba cierpiec dla wiedzy) elf zobaczyl jak pozostali utawiaja sie by przyjac kolejna porcje magicznych oparow.
- Co to bylo?
- Nie wiemy, pewnie jakies zaklucenie magii.
Niestety ni bylo tozaklucenie. Jak tylko magini wyczarowala kolejna chmure wojownicy zgineli.
- Co jest do stu dialbow? Mowilas, ze dopiero sie uczysz!
- Tak tez jest. Ja .. ja nie wiem co siedzieje.
- To pewnie sprawka bogow! - wykrzyknal jeden z obecnych
- Nie ma Boga procz Boga - Alister nigdy nie omijal okazji by szerzyc prawde posrod smiertelnych - to pewnie sprawka jakiegos Poltegresta. Zlosliwego ducha, czasem wkradaja siedo domow.
Elf zaczal uwaznie przeszukiwac pomieszczenie szukajac sladow obecnoci zlosliwego duszka. Zajrzal do komina, za piec, za stara skrzynie, pod schody. Przyjzal sie kurzowi i ruchowipowietrza w pokoju. Niestety nic nie znalazl.
- Hmm moze sie wystraszyl, ze go znajde... to gdzie skonczylismy?
Kolejny raz opary buchnely z podlogi i kolejny raz trojka smialkow padla na ziemie niczym razona piorunem.
Gdy sie obudzili rozgniewani smiertelnicy zaczeli zlorzeczyc i przeklinac zloiliwego ducha. Kazali mu sie wynosic i przestac ich niepokoic. Po kilku minutach uroczej wiazanki stwierdzili, ze chyba wystarczy.
Magini wyczarowala kolejna chmure...
Kiaze obudzil sie czujac chlodny cuchnacy oddech nekromanty na twarzy.
- Albo mam dzisiaj zly dzien, albo ktos naprawde sie uwzial. Ja rozumiem wszystko, ale czemu mnie budzi nekromanta. - pomyslal.
Inni byli mniej wyrozumiali. Gniew ich roznosil. Przeklinali, zlorzeczyli wygrazali w niebo. W koncu podjeli decyzje.
- A idziemy stad.
Zebrani opuscili dom, Alister zostal sam z maginia.
- Nie przeszkadzaj sobie, cwicz cwicz, ja sobie popatrze.
...
Wtem z niebios ryknal glos.
JESTES NIEGODNY
ZNAJDE SOBIE INNEGO KAPLANA
GDYZ NIE SZANUJESZ ZYCIA
MOJA KLATWA SPOCZNIE NA TOBIE NA DLUGO
A CIERPIENIE NIE ZOSTANIE CI ODJETE
Bialy naszyjnik z krzyzem ankh pekl na dwoje, a na czole ksiecia elfow pojawil sie krwawy napis w jezyku elfow znaczacy WYKLETY.
- I oto moja nagroda za prace w najtrudniejszych warunkach. - westchnal
I tak oto pierwszy ksiaze elfow, potomek Ithril, pierwszy (elf), wieloletni Regent Krolestwa, tworca 90% opisow fabularnych zwiazanych z elfami i osoba ktora (nie bez pomocy, za ktora wszystkim przy okazji dziekuje) storzyla rase elfow na DM zostala uznana za nieklimatycznego.
Dodam, ze po akcji z poltegrestem, braku reakcji na probe sfabularyzowania calego zajscia wyslalem GMpage (inny gracz dreczy mnie lub lamie regulamin) z prosba, zeby jak nie ma GM czasu/checi tego zdarzenia sfabularyzowac to nie dreczyl ludzi. (albo wyrazniepowiedzial o co mu chodzi)
Dm to trudny shard ...
Edit: z ostatnij chwili ... obcieto mi tez skille uzdrawiania i odpornosci (update: i evala tez, co go koksalem pomiedzy leczeniem).
Na makrochecki odpowiadalem (i to raczej szybko, zresztanie da sie biernie koksac w sciance majac 47 healingu) (dodam, ze jestem jedynym ukaranym w calym zajsciu)