Pamiętam że jak zasypiałem w Aionowej kuchni po zlocie w Warszawie to leciało "Dope- Die Motherfucker Die". Niestety nawet tak dynamiczny i imprezowy utwór nie odratował imprezy, która zasadniczo była już oficjalnie zakończona. A Pilarkowo-Aionowe utwory już żeście podali, więc nie mam czego wkleić : /