z tym ze fakt co chwila trafia sie kwiatek w postaci twitcha co zaczna gre od 0/14/5 - i konczy na 19 zgonach..
I niestety, ale taki wynik twitcha jest zazwyczaj spowodowany tym, ze reszta druzyny z twitchem grac nie potrafi. Owszem, mozna szczurkiem possac, ale z tego co zauwazylem, w 90% przypadkow dolosowywani ludzie nie maja zielonego pojecia o twitchu a ich wiedza konczy sie na "WTF, why you dont use stealth".
A juz najgorsza jest druzyna, ktora gdy dostanie lekko w dupe zaczyna odbiegac. Majac w druzynie twitcha wystarczy trzymac sie 3 prostych zasad :
1. Nigdy nie zostawiaj twitcha samego z jakimkolwiek przeciwnikiem (chyba, ze twitch jest niezly i walczy z przeciwnikiem, z ktorym moze sobie poradzic - np. Garena jestem w stanie na linii zgnebic, ale juz ze Sionem mam ciezko)
2. Inicjujac jakakolwiek walke upewnij sie, ze twitch zajal pozycje (ale tez nie zwlekaj zbytnio)
3. Najwazniejsze - nigdy sie nie cofaj, jesli podjales walke a twitch sie do niej wlaczyl. Nawet jesli padniesz, ale utrzymasz przeciwnika przes sekunde dluzej z daleka od szczurka (i w zasiegu jego spray and pray), to i tak starcie jest wygrane, bo szczur pozamiata przeciwnikow. Problem w tym, ze nikt nie chce robic za fraga po to, zeby ktos inny pozabijal przeciwnikow. A potem dochodzi do sytuacji, gdzie ludziki odbiegaja i maja pretensje, ze twitch sie wylozyl.
Jesli pozwalasz, zeby twoj twitch dostawal stuny w momencie ataku, to niestety, ale jest to wina druzyny, nie szczura.
No i byloby milo, gdyby ktos inny (wytrzymalszy) tez czasem kupil oracla i poniszczyl vision wardy stawiane przez przeciwnikow.