Rozumiem że w planowanej władzy znajdzie się też miejsce dla kogoś z Asheyów a nie tylko tych 10-15 osób o których piszesz 
Nie martw się, mamy specjalne plany odnośnie Was

. Na pewno będziemy żyć w koegzystencji oraz mieć dobre stosunki. Może to nie będzie mechaniczna miejsce w "radzie" lub czymś takim (chociaż... nie wiem co na to Lektor), ale na pewno będziemy się liczyć z Waszym zdaniem. Kiedy wrzucimy historię Papuy, wszystko się wyjaśni. Jeszcze musimy ustalić z Estelem czy będziecie rdzennymi mieszkańcami bagien jednym z dwóch plemion czy też zupełnie kimś innym z zewnątrz. Kimś zamieszkującym naszą małą, kolonizatorską osadę ze względu na otoczenie, klimat i bliskość Natury. Osobiście podoba mi się bardziej ten pierwszy pomysł, ponieważ wpasował by się w nasza historię, ale oczywiście wszystko jest do dogadania

.
@wr: Dziękuję za słowa wsparcia. Ja tak samo myślę, że determinacja działa cuda, jednak trzeba do tego przekonać więcej ludzi. Każdy macha ręką i myśli, że sprawa jest przegrana. Albo mówi "Jak odzyskacie Papuę, to chętnie tam zamieszkam", a niestety nic nie robi, tylko czeka na gotowe. Trzeba się wziąć i zrobić, a z Asheyami może to będzie bardziej prawdopodobne

.