Właśnie... To, że kogoś się nie lubi, nie znaczy, że dostanie bana na dzień dobry. Wszyscy będą równo traktowani, w zależności od swojego zachowania. Równo traktowani i równo karani. Tak jak pisałem, mam szczere nadzieje, że nawet frakcje, które za nami nie przepadały, dadzą se bobu i pozwolą nam egzystować, a nie będą pekować na wstępie. Bardzo na to liczę.