Autor Wątek: Oblicze Bestii  (Przeczytany 398 razy)

lpd

  • Gość
Oblicze Bestii
« dnia: 2010 07 17, 23:28:44 »
A Kiedy Ujrzysz Tego Co Śmierci Się Nie Lęka, Strzez Się
Albowiem Piekielny Pomiot Kroczy Wraz Z Nim
A Może To Czysta Sztuka Iluzji?
Uważaj, Pysk Czarta Cię Z Dumań Obudzi...

Przez tyle lat kroczył wraz ze mną. Nieustępliwie, niestrudzenie... Aż dziw, że nie potrafiłem odczuć jego marnej egzystencji. Wszakże kroczy wraz ze mną cała armia! Dlaczegóż zatem tak mu zależało na ujawnieniu swej osoby? Czyżby chciał raz na zawsze zakończyć to, co się wydarzyło pod Langardem? Spotkaliśmy się w domu czystego zła, Kaplicy Ylotha. Pozwoliłem mu odejść na zawsze. Wypadałoby powiedzieć, że odczułem ulgę, lecz te ludzkie uczucia wręcz mnie onieśmielają. Cóż go ostatecznie zgładziło? Sam nie wiem... Czułem się jak osoba trzecia, stojąca gdzieś z boku, pomimo, że miałem świadomość jakbym to ja go odesłał. Czy to zmaterializowane pragnienie? A może inny wymiar równoległy naznaczył swe istnienie?  Nie ważne... Gdy jego truchło padło na ziemię, zdałem sobie sprawę, że był mi balastem, który powstrzymywał od kolejnej transformacji. Dlaczegoż na to nie wpadłem setki lat temu?! Próżno szukać odpowiedzi... Teraz to już nie ma znaczenia...

*Donośny ryk bestii niósł się po krainach długo. Każdy, do którego dotarł, wiedział, że nic dobrego nie zwiastuje...*  


 

lpd

  • Gość
Odp: Oblicze Bestii
« Odpowiedź #1 dnia: 2010 07 17, 23:32:08 »
Dziekuje, za swietna zabawe Ethanollowi i ludziom od obslugi "technicznej" ;)))))