Autor Wątek: Msza w Khazad-Dum - Storn, Krasnoludy, Bluźniercy  (Przeczytany 1052 razy)

Offline zxc

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1124
    • Portfolio
Msza w Khazad-Dum - Storn, Krasnoludy, Bluźniercy
« dnia: 2010 08 08, 22:23:34 »
** Zebrani pod bankiem wyruszyli... tam gdzie stanąć może tylko Krasnolud, mianowicie do świątyni.
Wspinając się po wysokich drabinach, omijając głazy zostawione przez... tych... bluźnierców, którzy śmieli zasypać wejście do świątyni, niby to w dobrej wierze...
Agraeld, który dotarł na górę jako pierwszy, rozejrzał się po kanionie... po czym: **

-Gromdal! Cho no tu, ino prędko ! - zawołał
- *Krasnolud podążający tuż za Agraeldem wspiął się najszybciej jak tylko potrafił po drabinie dołączając do kompana*
-Cu jest ? - zapytał
-Trza mnie zrobić coś z tymi głazami...zrób mnie przejście - najszybciej jak tylko możesz
-*przytaknął* - Nie zwlekając zaczął wyrysowywać jakieś dziwne runy na każdym z kamieni, po czym używszy swojej magi roztrzaskał ów głazy na malutkie, ziarniste kamyczki...
// ...Nim dotarł do ostatnich kamieni, strasznie osłabł //
*W między czasie do krasnoludów dotarł władca i jeden ze strażników*
*Agraeld prędko zsiadając z niedźwiedzia chwycił swego kompana i usadził go na ziemi*
-Nie czos na odpoczynek - warknął, i prędko zaczął wyrysowywać kolejne runy...
*Kamienie roztrzaskały się na drobny wiór*
*Krasnolud padł na ziemie* - Idźcie dolej, tyroz muszę łodpocząć - powiedział
// Nie marnując czasu, Agraeld wraz z Hideusem i Fascodem ruszyli po schodach do świątyni... //
*Rozejrzeli się po świątyni*
- Na szczęście, świątynia cała i nie zniszczona - odetchnął Agraeld
*Wszyscy podążyli na miejsca przed sam ołtarz*

*Agraeld kleknął przed ołtarzem i podniósł wysoko głowę i zaczął...*

Stornie! - krzyknął
Progniemy Twego Blogoslawienstwa!
Zlituj sie nod nomi, Twoimi wernymi slugomi...!
*Zniżył lekko głowę*
*Wypowiedziawszy po cichu krotka modlitwe, kleknął*
*Podniósł glowe do gory...*
Stornie, potrzebujemy Cie! Nadszedl czas byś nam pomógł...
Pomógł żyć, byś chronił nas przed bluźniercami !
*Krzyknął głośno*
Wystrzegamy się tych, wszystkich co w Ciebie zwątpili...!
Oddajemy Ci hold, o Stornie!
*Oczy pod kapturem krasnoluda zabłysły*
*Na ołtarzu polozyl garść klejnotow poczym dołożył po garści z każdej rudy*
*Gromdal wstał i złożył obok klejnotów i rudy swój kilof *
A o to dowod naszej wiary... - wypowiedział
*Skierował głowę w gorę, szukajac jakiegoś znaku...*

**Storn obserwując swoich poddanych, przemówił**
- Będę łaskawy dla tych co mi służą, a surowy dla tych co zwątpili...
*Dary z ołtarza zaczęły emanować niezwykłym światłem*
*... po czym zaczęły powoli znikać*
- Doceniam to co robicie, i mówię wam...
-Pomogę.
-Niech bluźniercy strzegą się mej mocy, i waszych młotów...
-Błogosławie was...
*Krasnoludy poczuły jak ich siły witalne wzrastają*
-Oczekujcie moich wysłanników, będą wyglądać jak wy, będą nosić zbroje z waszej, krasnoludzkiej rudy...

*Nagle krasnoludy przestały odczuwać obecność swego Boga między nimi*
Zatem, tak ma być - powiedział Agraeld
Klęknijmy, i pomódlmy się przez chwilę...
*Krasnoludy zgodnie kleknęły przed ołtarzem, i zaczęły odmawiać modlitwę*


(...)

*Powstawszy, udali się ku wyjściu, pełni otuchy i nadziei.. *
« Ostatnia zmiana: 2011 04 29, 07:45:01 wysłana przez Czeko »
Czeko vel zxc

- Nowe UNI na ogame. Zapraszam.

 

Offline zxc

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1124
    • Portfolio
Odp: Storn, Krasnoludy a Bluźniercy - (Msza w Khazad-Dum.)
« Odpowiedź #1 dnia: 2010 10 03, 09:07:21 »
**Sprawiedliwość**

Minął kolejny tydzień....
I po raz kolejny krasnoludy zebrały się w świątyni ku chwale Storna.

-Dziś jest ten dzień! - Powiedział stanowczo Kapłan
-Dzień, w którym Storn nas poprowadzi!!
**Krasnolud chwycił za runiczne berło i uniósł do góry wzywając swego Boga**
-STORNIE !! -  krzyknął tak głośno że głoś kapłana rozniósł się po całej świątyni
-My ! Ci których stworzyłeś ! WZYWAMY CIĘ TU !! Byś prowadził nasze młoty ku chwale ! I przeciw bluźniercom !!!

**Ziemia zatrzęsła się, głazy z pobliskich gór osunęły się**

**Agraeld wraz z Gromdalem złożyli garść kamieni szlachetnych na ołtarzu**
-Stornie ! Składamy te dary w ofierze !  
-Ześlij kare na tych którzy zwątpili ! - warknął głośno

**Krasnoludy dumnie spojrzały na kapłana i powtórzyły po nim...**



(...)
Czeko vel zxc

- Nowe UNI na ogame. Zapraszam.

Offline Senoth

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 107
Odp: Storn, Krasnoludy a Bluźniercy - (Msza w Khazad-Dum.)
« Odpowiedź #2 dnia: 2010 10 04, 07:45:15 »
Super... :D Krasnoludzki Dżihad?

Offline zxc

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1124
    • Portfolio
Odp: Storn, Krasnoludy a Bluźniercy - (Msza w Khazad-Dum.)
« Odpowiedź #3 dnia: 2010 12 03, 19:44:27 »
Kolejna msza w Khazad-Dum


Krasnoludy schodziły się do świątyni Storna, tak... kapłan już tam czekał.
Obserwował miny swoich braci gdy przechodzili przez próg świątyni, wszyscy dumni a zarazem szczęśliwi że ponownie mogą zebrać się razem ku chwale Storna!

Msza rozpoczęła się:
BRACIA!  - krzyknął donośnie Agraeld
Storn ponownie doł nom mozliwość zebronio si rozem!
*kapłan uśmiechnął się nieznacznie w strone braci*
To dziś, sam STORN pobłogosławi nosz spirytus! By ten doł nom wincej siły i krzepy! - wypowiedział dumnie
*krasnoludy uważnie spoglądały na kapłana przyglądając się jego poczynaniom*
*Kapłan wlał odrobinę spirytusu i wrzucił okruch mythrilu do mythrilowego kielicha mszalnego  po czym uniósł go wysoko*

Bracia! - wykrzyknął - Podejdźcie bliżej !
*Krasnoludy podeszły bliżej ołtarza składając jednocześnie dary z rudy i klejnotów*
Pomiętojcie ! Storn godnym nos! A My godni Storna !  Te dary tego dowodzą, ten spirytus mówi sam za siebie ! Najlepszy w swoim rodzaju ! CUDOWNY !

Pochylcie głowy ! *Krasnolud wypowiedział spokojnie, po czym wypił zawartość kielicha*
A tera weźcie ten dzban ! i wypijta z niego aż do dna ! * wystawił wielki dzbanek spirytusu na ołtarz*
*Krasnoludy bez wahania złapały za dzban pełny spirytusu i wypiły po trochu, każdy*
Tera moi bracia! klęknijcie no ! I na koniec pomódlmy się pocichu Ku chwale Storna !
KU CHWALE!! - Wykrzyknęli
*Krasnoludy klęknęły razem przed ołtarzem wyszeptując słowa krasnoludzkiej modlitwy*
*Kapłan wstał dumnie kończąc modlitwę * - No... to teraz do karczmy!

Mamy trocha spirytusu do obalenia! *zaśmiał się rubasznie*

I tak krasnoludy żwawym krokiem pobiegły do karczmy niosąc u boku kegi krasnoludzkiego spirytusu....

(...)

Czeko vel zxc

- Nowe UNI na ogame. Zapraszam.

Offline zxc

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1124
    • Portfolio
Odp: Storn, Krasnoludy a Bluźniercy - (Msza w Khazad-Dum.)
« Odpowiedź #4 dnia: 2010 12 18, 20:42:56 »
***Kolejny dzień...***

Po raz kolejny krasnoludy zbierały się w świątyni by złożyć ofiarę Stornowi...
Dzień nie różnił się od pozostałych niczym nadzwyczajnym, gdy krasnoludy już oczekiwały rozpoczęcia do świątyni zawitał nieznajomy Krasnolud.
Ukłonił się w geście powitania i po chwili usiadł na kamiennym krześle na końcu świątyni.

Kapłan chcąc rozpocząć msze, zaczął od opowiedzenia snu...

Zaczęło się tak:

-Kruco, lopowim wom cos nisomowitego, pewnego rozu lobudzilem si som doklodnie ni wim gdzi - lecz to chyb byl sen - wszedzie bylo dziwnie mglisto, skaly... tok jokby gory - dookola mnie czoszki ! toz si wtedy przyrozilem! - odpowiada
-lodrozu po spojrzeniu na te czoszki zoczolem szukoc swego dzbana z spirytem ! I KRUCO NI znolozlem ! na wszystkie piruny ! w gardle mnie suszy a tu ni mo co si nopic... to zem wstol i zoczal szukoc czego co by si nodolo, wszak i te trupy kiedy musialy co pic - zasmial sie rubasznie kaplan
- Nu to podazalem sobie tym korytorzem tego dziwnego miejsca, az zza mgly wylonil mnie sie jaki stwor... dziwny byl lecz niruchomy, ni przejmując się wielkością potwora a był ze 40 lokcia winkszy lodemnie, podszydlem do nigo...
pomintom tylko tyla ze spojrzol no mnie i zem sie lobudzil... - sen jak sen, ni przejolem sie zbytnio lecz sam wzrok tego potwora byl godny zastanowienia...

**Po chwili nie znajomy krasnolud wybiegł zza rzędu krzeseł w stronę ołtarza**
-Wybocz mnie zy przyrywom... pilne to je ! - wymamrotał
- lo co chodzi? - zapotyl kaplan
*krasnoludy z pierwszego rzędu przyglądały się uważnie nieznajomemu*
- Kopalnia ! Troogeedia ! zniszczona ruda... wszędzie zniszczona!!! - wykrzyczał
Hideus i Gromdal jednoczesnie wypowiedzieli zapytająco...
Jok to zniszczono ? Przetopisz i bydzie dobro..
*Nieznajomy położył wielki kawałek zniszczonej  rudy na ołtarzu*
-Ni do sie ! probowol jo wszystkiego ! tworda ! i przytopic ni do rody ! nowet w piecach Khazad-Dum!

*Krasnoludy spojrzały ze zdziwieniem to raz na nieznajomego to na dziwny zielony kawał rudy*
-Nieznajomy wypowiedział - pokozoc wom moge to kopolnie ! moze co pomozecie?!
*przytakneli*
-Zotem czos si zbiroc ! na Storna ! Lyknijcie tego spirytusa ! By dodol nom sil!

Kapłan wypowiedział poprędcce slowa krasnoludzkiej modlitwy po czym powstal i powiedzial do braci:
- Ruszojmy, Storn nos poprowodzi ! Lon mo nos w swyj lopice!

**Wszyscy wyszli przerywając msze podążając ku kopalni nieopodal Twierdzy**

(...)






// na dniach uzupelnie //
Czeko vel zxc

- Nowe UNI na ogame. Zapraszam.

Offline zxc

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1124
    • Portfolio
Odp: Storn, Krasnoludy a Bluźniercy - (Msza w Khazad-Dum.)
« Odpowiedź #5 dnia: 2011 04 29, 07:40:58 »
Krasnoludy udały się do wpół zasypanej kopalni leżącej nieopodal Twierdzy, gdy dotarli na miejsce....
zobaczyli ogromne bryły toksycznej rudy, ściany kopalni pokryte były zieloną mazią, która aż kipiała...

Kapłan wraz z towarzyszami Gromdalem i Hideusem weszli w głąb kopalni, odgarniając tylko "zatrutą rudę", aż nagle ogarnęła ich ciemność...

Cu jest kruco ?! - Kapłan rozejrzał się szukając odrobiny światła
*chwycił za lampę uwieszoną u boku*
-Tyroz lepiej, chodzmy zoboczmy cu jest u wylotu tej kopalni... - odparł spokojnym ale poważnym tonem

Zatem ruszyli wszyscy razem, zapuszczając się w ciemnościach kopalni.
Nagle kopalnie ogarnął niesamowity smród - Kapłan poczuł kwaskowaty posmak na ustach

- Na STORNA !! TO TRUCIZNA  - krzyknął głośno
*echo rozniosło się po całej kopalni*
- Predko do wyjscio !!!

Zadyszani stanęli w "bramach" groty zastanawiając się co dalej...
-Gromdol tyś na runoch si znosz jokiś, może potrofisz cusik zrobić co by nos łochroniło trocha łod tej trucizny ?
*Gromdal nie wypowiadając prawie nic, zadyszany skinął lekko głową - jedynie kreśląc jakieś runy na płaszczach towarzyszy*

(...)
*ruszyli spowrotem...*

WIELKI HUK ! JĘK ! WARCZENIE - dochodziło z głębi kopalni
Krasnoludy spojrzały na siebie  szczerząc przy tym zęby :
- HA ! Czyżby kolejna bestia ?! - dumnie odparł Kapłan
*spojrzał w głąb kopalni próbując przeniknąć mrok tam panujący*
*wyszczerzył białe zęby*
- Nu to chodzmy go zoboczyć  !
*zarechotał*

(...)



dopisze resztę - niestety troche tak na raty to wszystko ;)
Czeko vel zxc

- Nowe UNI na ogame. Zapraszam.