Autor Wątek: Przygody na DM.  (Przeczytany 1426 razy)

Offline gh0uligh

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1947
  • see hero, kill hero
    • Lora Garbalucha
Przygody na DM.
« dnia: 2010 08 29, 19:49:58 »
Ostatnio ogladalem sobie jakze trywialny film pod tytulem Van Helsing i juz w niecalych 10 minutach filmu zaczalem swoim strasznie uzaleznionym umyslem porownywac sytuacje, ktora miala miejsce w tym filmie do naszego wspanialego shardu. Mianowicie w tej wspanialej scenie w niszczejacym mlynie  z walajacymi sie butelkami po Absyncie u gory stal sobie Twor trzymajacy swojego stworzyciela, czyli doktora Frankensteina a pod spodem spore stadko wiesniakow zaczelo owy wczesniej wymieniony mlyn podpalac. Wszystko to okraszone niezwykle pompatyczna muzyka oraz ta szerokopojeta dynamika sytuacji tragicznej. Teraz z poziomu osoby, ktora podobno jest tutaj po to, by robic szerokiemu gronu graczy zadania (a nie tylko odpowiadac na prv lub pw z bluzgami oraz zdaniami "moja postac zablokowala sie") probowalem sobie ta klasyczna scenke wyobrazic na dm.

A zatem tutaj nastepuje:
-budowa mlynu na potrzeby scenki
-postawienie sporej ilosci npc pod mlynem
-znalezienie komendy na stworzenie ognia na potrzeby scenki
-zwerbowanie 2 dodatkowych scenarzystow (jeden podklada ogien, jeden rzuca obelgi z "tlumu npc", ja zas placze na pietrze tworem stworzonym przez doktora, az zawala sie wieza)
-zniszczenie wiezy, ewentualnie pozostawienie zgliszcz i dopalajacych sie szczatek mlyna

Teraz naszla mnie kolejna mysl, ktora coraz czesciej kielkuje mnie w glowie. "Czy gracz widzacy scenke w grze ja opisze komukolwiek lub ewentualnie opowie na forum w dziale przygody?". Nie bylo arta, dla niego scenka mogla trwac od 10 do 15 minut, w zaleznosci jak szybko wszyscy my, czyli scenarzysci bedziemy wstukiwac komendy, co czasem bywa trudne. Nie wazne, gracz widzial scenke, 15 minut wyjete z zycia postaci, jesli zainteresowal sie cala. Pozniej ruszyl dalej przed siebie i...

I wlasnie? Co dalej? Wiekszosc zadan opisywanych jest przez samych scenarzystow na naszym forum w dziale fabula. Teraz to jakies bite milion pincset stron jednego tematu o zadaniach i wydarzeniach. Te najmniejsze sa w ogole nie opisywane (takie, jak te z wiedzma i wrozeniem), ale nadal stron w zadaniach w temacie przybywa. Tylko... gdzie one sa ze strony graczy? Czytajac same suche fakty na potrzeby nastepcow przychodzi mi jedna mysl. Dlaczego musimy byc tacy zamknieci w barykadach swoich podgrup. Wszystkie podgrupy, ktore maja swojego opiekuna musza z nim i tylko z nim wspolpracowac na potrzeby szerokopojetej fabuly, poprzez szacunek dla historii shardu oraz naszych poprzednikow. Wszystko pozamykane, ladnie poszufladkowane. Wiemy jak wygladal Elrohir elfi (lub nie), wiemy juz dlaczego domy mrocznych elfow walcza ze soba tylko *emotami* oraz dlaczego Chaos, Order, Cove, itd, itd... Dlaczego?

Ja osobiscie usunalbym wszystkie podgrupy klimatyczne, historie mozna spisywac w jednym temacie w dziale przygody. Organizacyjne rzeczy ustalalbym w grze i tylko w grze. Moze to zaciekawiloby graczy do szukania swoich opiekunow w grze, bo kazde z nas (pisze tu o sobie rowniez, bo sam tak robie niestety juz i zlapalem sie na tym kilka razy) siedzi i czeka na dupie na wpis na podforum co do daty kolejnego zadania i jest wielki klimat, ktory gracze juz sobie wczesniej na forum opisali, a w uo trzeba go niestety "od...walic" (ze sie tak wyraze).

Boli mnie szkielet przygod, w ktorych jest wiecej organizacji na forum miedzy opiekunami, niz tych przygod w samej grze. Naprawde chcialbym sie za to wziasc, odbebnic te swoje pomysly na przygody z podania, ktore wyslalem Aruvinowi, ale...

Nie wazne, przejdzmy do konkretow.

Prosbe mam do Was i w tej prosbie zawartych jest kilka pytan:

Czego oczekujecie od swojego opiekuna?
Co tak naprawde Was interesuje w tej grze?
Co rozumiesz poprzez slowa "ciekawa przygoda"?
udyr wouldn't let me farm in lane, so I reported him for harassment. He reported me unskilled, I reported him dead.

 

Offline AsY!um-

  • Administrator
  • Zarejestrowany
  • *****
  • Wiadomości: 1429
  • That's what she said.
    • http://www.dm-uo.pl/
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #1 dnia: 2010 08 29, 21:30:54 »
Wreszcie się jeden obudził i przejrzał na oczy. Gratuluję :) Akcję popieram.
Cytuj
16:09:08
jakie masz kompetencje czy jakos tak na dm tylko skrypter czy cos wiekszego ?

Cytuj
- Skąd wziąłeś ośmiornicę? U nas w mięsnym przecież nie ma.
- Siedziało w studni mówiło, że nazywa się Cthulhu

Offline skorzak

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 940
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #2 dnia: 2010 08 29, 21:58:41 »

Czego oczekujecie od swojego opiekuna?
Co tak naprawdę Was interesuje w tej grze?
Co rozumiesz poprzez słowa "ciekawa przygoda"?


Ad.1. Żeby był aktywny. Wyczuł klimat danej grupy. Nie bal się zapytać jak czegoś nie wie.
Ad.2. Kiedyś mocno wkręciłem się w questy z serii Pana Smoków, by Gofer, czy kryształowa zaraza.
Ad.3. Większość przygód, nawet masówek w stylu oblężenie miasta przez orki(nie zbyt mocne stworki), przygody z zagadka, zaskakująca fabułą nie liniowością. Czyli załóżmy, że na koniec dajesz silnego moba typów Kapitan Piratów. Możesz dać kilka możliwości:
a) ekipa zabija go, grabi loot
b) ekipa go przegania
c) najmuje go jako korsarza
d) opłaca go żeby odpuścił
c) płynie razem z nim na jakąś wyprawę(może w kolejną zasadzke, albo do siedziby)

Ogólnie dać pole do manewru i jednocześnie znać historie grupy i nie strzelać rażących gaf.
Ostatnie gafy na przykładzie Yew:
a) Zesłanie na Yew złego omenu... czarnych kruków. Czarne kruki to Przejaw Badb Catha, oznaczający pomyślność w nadchodzącej walce dla gaelów.
b) Zaoferowanie, czy też wplątanie Yew w aferę polegająca na pozyskaniu niewolników na rzecz miasta. Księżna Yew ceni wolność i gdyby o czymś takim usłyszała to by łby pourywała...

PS: Jeszcze raz przypomnę najważniejsza rzecz u opiekuna grupy: AKTYWNOŚĆ

„<Lilianna> ale ja cie juz nie lubie” <- i nawzajem wszystkiego najlepszego :*
 mae (gm dm 26.10.2011):
"Przeciez to tylko fabula, ktora latwo mozesz olac, skorzak. Nikt ci niczego nie zabiera, nie kaze niczego placic. "

Offline gh0uligh

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1947
  • see hero, kill hero
    • Lora Garbalucha
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #3 dnia: 2010 08 29, 22:01:26 »
Uogolnie troche i zapytam wprost, co tak naprawde sprawia, ze interesuja Was przygody?
udyr wouldn't let me farm in lane, so I reported him for harassment. He reported me unskilled, I reported him dead.

SarnAelin

  • Gość
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #4 dnia: 2010 08 29, 22:08:45 »
1. Czego oczekujecie od swojego opiekuna?
Niestety to czego oczekujemy od swojego opiekuna a co dostajemy to dwie różne rzeczy,przeważnie jest to wina tego, iż osoba która się nami "opiekuje" nie jest nami wcale zainteresowana, dostała przydział z góry i tak to już jest..
Chciałabym by opiekunem była osoba związana "emocjonalnie" z daną klasą czy miastem, potrafiła stworzyć fajny klimat, który pasuje i zachęca ludzi do gry. Suche questy w stylu wrzucenie mobka typu exo czy wyrm w środek miasta nie należą do moich ulubionych, wolałabym by podczas questów opiekun patrzył na zachowania graczy i na bieżąco dostosowywał sytuacje, np. kilka razy zdarzyło mi się brać udział w queście gdzie quest master wogóle nie patrzył co gracze usiłują dokonać, tylko szedł według własnego "wykresu" zdarzeń, przez co część graczy po prostu odchodziła i zajmowała się koxem lub innymi rzeczami i zostawali tylko ci którzy zaakceptowali tok gma.
Drobne indywidualne eventy byłby także mile widziane.

2. Co tak naprawde Was interesuje w tej grze?
RPG z przyjaznymi duszami i PvM.

3. Co rozumiesz poprzez slowa "ciekawa przygoda"?
Ciekawa przygoda jest dla mnie wydarzeniem, dzięki którym rozwijam własną postać, miłym wspomnieniem a także zachętą do dalszej gry.

Offline Guardian

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 468
  • troll pesymista
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #5 dnia: 2010 08 29, 22:42:17 »
Czego oczekujecie od swojego opiekuna?
Łatwego kontaktu, elastycznosc przy realizowaniu pomysłów(dostosowywaniu do sytuacji i graczy, wiele mozliwosci rozwiazania problemu). Nie musi tworzyc wiele duzych questów. Nie oczekuje wielkich kampanii trwajacych xxx czasu, ale troche czestszcyh mniej czasochlonnych questow dzieki ktorym nie bede musial poswiecic 4h bez przerwy. Milo by bylo jeszcze czasem spotykac go w grze o ile bedziemy mieli jakas ustalona lokalizacje

Co tak naprawde Was interesuje w tej grze?

odgrywanie postaci i rozwijanie jej (bynajmniej nie w sensie militarnym), czesto ciekawe interakcje z innymi graczami, questy.

Co rozumiesz poprzez slowa "ciekawa przygoda"?

Ciekawa przygoda to taka ktora ma sensowną fabułe, wiele mozliwosci rozegrania zaistnialych sytuacji, sklania do myslenia i odgrywania koncepcji wlasnej postaci, nawet mimo ponoszenia strat, pozostawiająca satysfakcję zarówno dla GM jak i graczy.

Offline Hexin

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 261
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #6 dnia: 2010 08 29, 22:43:30 »
1. Nie mam własnego opiekuna i uważam, ze takie przydzielanie GM-ow do poszczegolnych grup jest bez sensu. Scenarzysta powinien sam szukać pomysłów jak urozmaicić graczom rozgrywkę bez wzgledu na klasy/grupy ludzi. Scenarzysta powinien organizować mass eventy a nie trzymac się grafiku i co jakis czas sprawdzac kogos czy aby nie makruje.
Ultima jest naprawdę elastyczną grą. Tutaj można zrobić praktycznie wszystko, ogranicza jedynie fantazja. Nawet mapę można modyfikować w prosty sposób, niewielkie zmiany/budowle na rzecz questa to nie jest jakis straszny wysilek. Nawet jesli scenarzysta nie ma ochoty tym się zająć, to są inni, którzy chętnie pomogą. Np ja zgłaszałem się już wielokrotnie, ale zwyczajnie mnie zlewano.

2. Interesuje mnie możliwość interakcji z innymi graczami. Uważam, że jest to mocno ograniczane przez dużą ilość miast. Powinny istniec 2-3 typowe miasta, do ktorych można się dopisać. Jak ktos nie chce to ma wyjscie - kupić sobie domek i w nim się zaszyć. Poza miastami można by ustawić wędrownych treserów i uzdrowicieli. Nic wiecej nie potrzeba aby skupić graczy w jedno miejsce i stworzyć sztuczny tłok. Na chwilę obecną wiele miast musi doplacac z własnej kieszeni na utrzymanie, bo z podatkow poprostu się nie zwraca - jest zbyt duzo miast a zbyt mało graczy... ale to przemyslenia na oddzielną propozycję.

3. Ciekawa przygoda to taka, która łączy w sobie PvM i RPG w jednym. Jest to dla mnie mass quest , w którym może każdy uczestniczyć. Nie jest to zwykle świniobicie z goferowym mobkiem na końcu, którego nie da się ubić. Cały quest powinien być zapowiedziany z tydzien wczesniej (np. liczne oddziały orków przemierzają lasy w kierunku Cove. Na miejsce dotrą za tydzień okolo godziny 19). Quest powinien potrwac 2-3 godziny i polegać na wybiciu słabych mobków w miescie a następnie ruszeniu w wyznaczone miejsce przez portal postawiony przez GM'a by pochwycić bossa i jego przydupasów. Oni również nie powinni być jacyś przekoxani. Powinno się ich z łatwością bić, lecz dość długo przez sporą ilość HP - dzięki temu nawet słabe postacie będą mogły czynnie uczestniczyć w quescie. Pod koniec każdy z tych co wytrwał do końca otrzyma jakąś pamiątkę, odznakę czy cokolwiek. Oczywiście absolutny zakaz pvp - skargi potwierdzone screenem skutkują natychmiastowym banem 14dniowym za psunie innym zabawy.
Zabawa powinna dotyczyć wszystkich a nie jedynie grupy klimatycznej czy miasta, do ktorego nieliczni maja wstęp.
Niewielkie zmiany w mapie takie jak zburzony po części budynek to też pewien smaczek, który nie wymaga wiele pracy.

Offline Marsh

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 194
  • I'm a lazy sod!
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #7 dnia: 2010 08 30, 01:53:16 »
1. Opiekun musi być oczywiście aktywny. Według mnie żaden opiekun nie powinien zamieszczać daty Questów na forach klimatycznych wszystko powinno rozwijać się w grze. Jeżeli chciał by zaangażować w przygodę jednego lub dwóch przedstawicieli danej rasy/frakcji powinien go skonstruować tak żeby tylko Ci dwaj brali w nim udział a jeżeli jakąś większą grupę to najlepiej gdyby w szczegóły wprowadził kilku graczy a oni z własnej inicjatywy wciągnęli by w to innych i to wszystko tylko w grze (bynajmniej ja tak robiłem i wychodziło dobrze).

2. Interesują mnie ciekawe lokacje, historia świata ogółem rzeczy o których wiedzy nie każdy gracz może się poszczycić.

3. Mianem ciekawej przygody mógł bym określić taką, która nisie ze sobą coś na dalszą częśc rozgrywki. Np. coś co w przyszłości wpłynie na historię świata, miasta, rasy... czegokolwiek. Również taką, która zmieni coś na zawsze w życiu postaci i pozostawi po sobie jakąs pamiątkę. Może to być coś co wzbogaci naszą wiedzę o świecie sosarii i istot na tym świecie żyjących. Może to być po prostu coś co przywróci jakiś ciekawy wątek z historii, który już dawno został zapomniany i tylko nasza postać będzie mogła się poszczycić wiedzą o nim. Lubie również gdy jakieś postacie opowiadają mi jaki jest ich pogląd na świat, jak widzą świat np: nekromanci lub gdy zdobywam jakieś bardziej szczegółowe informacje na temat bogów poza tymi, które mogę wyczytać na stronce/forum..

Co tak naprawde sprawia że interesują mnie przygody ? właśnie to co napisałem wyżej :)
« Ostatnia zmiana: 2010 08 30, 01:57:18 wysłana przez Marsh »

Offline Lindi

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1001
  • Nitrogliceryna
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #8 dnia: 2010 08 30, 06:59:04 »
Hyh super GHG że pytasz ;) Wiem że większość tu lubi questy z typu gdzieś się pojawiają mobki albo kogoś trzeba skądś uratować, a mi brak czegoś w stylu Gm widzi że coś robię i coś tam wymyśla na pokombinowanie. Albo nawet większe questy dla konkretnej grupy [a nie masówki dla wszystkich]. Wtedy w gronie przyjaciół/znajomych idziemy czegoś się dowiedzieć, rozwiązać jakiś problem itp. Nie tylko ciągle walka i walka.. czemu np nie ma nic takiego jak iść i odnaleźć kogoś kto posiada informacje, spić go bo na trzeźwo nie powie itd. Dla mnie nie arty są ważne a klimat, miłe grono i brak mobów. Na masówki nawet nie chodzę bo to się kończy tym, że człowiek padnie a ktoś go zgrabi i żadnej frajdy z tego niema.

Brak mi też questów Ahn'bysowych. Moja postać od początku wybrała sobie tego boga a nic a nic się z tym nie dzieje. Kiedyś bodajże Sul zaczął questa [z jakimiś robalami na drzewach] nieźle się wtedy bawiłam ... byłoby super gdyby go dokończył a nie został skrypterem :<
"koń amazonki fabularnie jest tak z nią zżyty że w gdy ona pada to jemu pęka serce z żalu."  :D

Offline Thiass

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 970
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #9 dnia: 2010 08 30, 08:06:04 »
Brak dwoch rodzai questow ktore mialy miejsce kiedys a nie ma ich teraz.

1. Krotkie, mile i ciekawe eventy. Do dzis milo wspominam event z balronem ktory postanowil wygnac nas z lochu i zniszczyc swoja magia, malego pieska ktory szukal drogi do swojego pana... demona, czy gadajaca glowa szkieleta - Taki event scenarzyste kosztuje naprawde bardzo malo czasu (jedynie pomysl) a graczowi daje chwilke zabawy + odczucie ze jednak jakis gm cos tu robi.

2. Questy w ktorych nie polega wszystko na:
- idz zabij demona i przynies
- idz uratuj bo porwal demon
- atak tony demonow
- obrona skarbu przed demonem
itd.

Nie wiem czemu obecnie kazdy quest konczy sie pvm... malym czy wiekszym. Kiedys quest byl pelen konspiracji, przebieranek i klimatu. Najlepsze byly questy gdzie czlowiek mogl isc w ubraniu i kapeluszu a do tego mocno namieszac. Obecnie niestety kazdy quest nawet jesli pro fabularny dzieje sie w takich miejscach lub sytuacjach ze trzeba byc gotowym do walki z czymkolwiek. Brak zabawy "umyslowej" bez walki

3. Brak masowych eventow ktore dzielily ludzie na 2 strony jak atak smokow na britt.
Czemu nie mozna robic ataku chaosu na magincje z powiadomieniem obu stron i jako walke pvp?
Dac wyraznie do zrozumienia aby kazda ze stron sciagnela jak najwieksza ilosc graczy - jestem pewny ze powstana krotkie tymczasowe pakty bo przeciez ekip ktore moga opowiedziec sie za jedna ze stron na serverze mamy kilka jak nie kilkanascie
Walka 2 stron w jakims celu gdzie po kazdej ze stron staje 2x-3x graczy - to chyba najbardziej zacheca i przyciaga rowniez mlodych.


Widze, ze juz Thiass na lika relognal, to spadamy - by order ;]

Offline DragoN

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 767
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #10 dnia: 2010 08 30, 09:04:46 »
Tak jak już ktoś się wypowiadał ;) brakuje mi drobnych 'eventów' żeby było widać, że ekipa się czymś zajmuje ;)
Brakuje Mass questów nie PvM ;) Coś żeby można poklimacić, a nie koniecznie bronić / szturmować / zabijać / odbijać  ;)

Może powiem tak ... Fajnie by było gdyby ekipa robiła jakieś nawet drobne eventy 'pod postać' ;) każdy kogoś odgrywa, i każdy chciałby być docenionym. Wiem, że mamy sporo graczy, ale raz na jakiś czas jakby dostało się fabularny przerywnik było by całkiem fajnie ;) jestem w 100% pewien, że większość gracz chętnie by poklimaciło nawet mając odpalone PH itp ;)
« Ostatnia zmiana: 2010 08 30, 09:08:19 wysłana przez DragoN »
Dziewczyną się zajmij a nie UO :<
Dziewczyna nie order, nie ucieknie.

Offline Korgail

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1204
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #11 dnia: 2010 08 30, 10:23:36 »
Czego oczekujecie od swojego opiekuna?
Podstawą jest zainteresowanie oraz poczucie jakiejś więzi z grupą, którą opiekun prowadzi. Chciałbym aby "mój idealny opiekun" posiadał dużo czasu i był po prostu aktywny. Nie chodzi tutaj tylko o questy dla całej grupy ale i pojedyncze wątki - postać, postać. Ah, no przydałaby się jeszcze otwartość na propozycje!
Co tak naprawde Was interesuje w tej grze?
RPG, tylko. W sumie nic mnie już w UO nie kręci (ani PvM, ani PvP, ani w sumie nawet ostatnio RPG, którego poziom spada - ostatnio przeżyłem załamanie w banku)
Co rozumiesz poprzez slowa "ciekawa przygoda"?
Coś co zmieni bieg historii, coś co sprawi, że moja postać się rozwinie.
Coś co sprawi, że się uśmiechnę do monitora - zabawny ewent?
Coś gdzie nie będzie pięciu litrów krwi.
I od siebie dodam kolejne pytanie: Czy uważasz, że gracze często przyjmują postawę psów na arty?
Tak.

Co do mojego "doświadczenia", jako pracy GMa:
Wiecie co boli najbardziej? To, że żadko ktoś opisał przygodę. Wiecie jak fajnie przeczytać o swojej pracy? ;) To swojego rodzaju jedyna nagroda jaką GM może dostać po "pracy" nie wliczając to płakania o bany, pvp na ircu.
« Ostatnia zmiana: 2010 08 30, 10:27:41 wysłana przez Korgail »

Offline Zyzio

  • Ekipa DM
  • Zarejestrowany
  • *****
  • Wiadomości: 1332
  • .kill
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #12 dnia: 2010 08 30, 10:52:25 »
Czego oczekujecie od opiekuna?
Musi posiadac chocby minimalna wiedze na temat postaci czy grupy fabularnej ktorej prowadzi quest. W trzyletniej historii postaci uczestniczylem w kilku questach, a niemal zadnego nie dokonczono. Brak konsekwencji niektorych GMow mnie razi, jak juz cos sie zaczyna nalezaloby konczyc. Opiekun powinien byc elastyczny, zostawiac otwartych wiele drog do zalatwienia sprawy, nie tylko jedna wlasciwa.

Co tak naprawde interesuje was w grze?
Od poczatku zmienilo sie niewiele, poza tym ze nie mam juz czasu ani zaciecia do koksu i swoje postacia raczej zbieram zniwo lat poprzednich. Interesuje mnie glownie rpg, ale w nim zawiera sie w znacznym stopniu pvp o podlozu rpg. Czyste pvp bez nigdy szczegolnie mnie nie interesowalo ale na skutek ostatnich zmian mechanicznych (drow=red=pvp) bede musial to podejscie zmienic.

Co rozumiesz poprzez slowa "ciekawa przygoda"?
Przygoda w ktorej GM nakresla ciekawa fabule, ale zostawia graczowi otwarte furtki. Swietnie realizowal to swego czasu Korgail poki nie stracil zapalu i nie olal prowadzonego eventa  :-\ Arty mam gdzies, wszystkie te ktore posiadam to materialy potrzebne do realizacji questa ktory ostatecznie sie nie skonczyl. Ciekawa przygoda to ta w ktorej uwzglednione sa profesje uczestnikow, tak ze kazdy w pewnym momencie jest uzyteczny. Massquesty na zasadzie Fura stworow atakuje dziesiecioma falami nie sa szczegolnie wciagajace.

PS. Ja chetnie przygody opisuje Kor, nawet jesli nie byly eventami a zwyklymi ciekawymi spotkaniami z graczami.
KANDYDACI NA DROWA *CLICK* W OBRAZEK

Offline DragoN

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 767
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #13 dnia: 2010 08 30, 12:26:30 »
Odnośnie artów to prawda jest taka, że mi średnio zależy na artach ;) jeśli są fajne ( dopasowane do postaci ) to miło coś dostać.
Większość graczy idzie na q tylko dla arta :D co mnie śmieszy ;)
Dziewczyną się zajmij a nie UO :<
Dziewczyna nie order, nie ucieknie.

Offline Maelui

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 863
  • Vampirella
    • Forum Vamiprica
Odp: Przygody na DM.
« Odpowiedź #14 dnia: 2010 08 31, 22:02:36 »
Czego oczekuje od opiekuna?

Dokladnego zapoznania się z historia danej grupy klimatycznej
Dokańczania questów.
Poznanie swoich podopiecznych jak i ich postaci. Historii,pochodzenia (niektorzy maja ciekawe korzenie co mozna wykorzystac) zwiazkow z innymi graczami itp
Nie wymyslanie coraz to nowszych "boskich opiekunów miast"(w przypadku wampirowa jest z tym lipa bo odkad gram to bylo ich kilku i jak tu postac ma egzystowac jak co chwile kaze sie jej wierzyc w cos innego?)
Bezstronność. Troche lipa jak gm ma postac ktora lata na pk z jedna stronu obozu i przez to nie jest obiektywny w roznych sporach.


W grze interesuje mnie KLIMAT,RPG I ZABAWA!
gram prawie 6 lat tą samą postacią i zaczynam sie przekonywac ze role play na dmce jest nic nie warty skoro zasluzonych graczy traktuje sie gorzej od zwyklych pekerów ktorzy nie chca pomagac w budowaniu swiata i jego historii tylko sobie pobiegac i popekowac. Ja sie tak zastanawiam dlaczego grupy strice pvp maja wiecej questow w ciagu miesiaca niz ja mialam w ciagu tych 6 lat. Niech sie pvpowcy naparzaja a gm powinni sie zajmowac tymi ktorzy lubia i chca pomagac w tworzeniu dalszej historii i animacji swiata.


Dla mnie ciekawa przygoda to taka której fabuła zwiazana jest z historia postaci i grupy klimatycznej. Powinno w eventach byc cos dla kazdego.
Dla woja godny przeciwnik, dla maga jakas super uber trudna zagadka dzieki ktorej mozna ruszyc dalej, dla barda zlecenie na wyjatkowa piesn dla jakiegos potwora co sobie przywłaszczył ziemie, dla skrytobójcy zlecenie zabicia lorda brittisha w piwnicy blackdaya itp ale zeby tez niektore watki sie ze soba wiazały zeby wszyscy byli zaangazowani w zabawe. Bo o to wlasnie chodzi zeby sie wspolnie bawic i cieszyc gra.

p/ s sorki za lierówki ale jest tak okropnie zimno ze mam skostniale palce a pod tylek wsadzilam zasilacz z laptopa zeby mnie grzał ;D