Wiesz, problem lezy w tym, ze wydaje mi sie, ze poki bard dziala dobrze - tj. wygrana walka z piesniami, ktore nakladaja sie na blessy (co nie jest takie proste technicznie), to z wieksza zmiany nie beda dosc postepowe. Niestety, fakt jest taki, ze ogolnie sytuacja prowokacji i uspokajania, jako umiejetnosci samych w sobie jest nieco traktowana po macoszemu (w porownaniu z tym, jak potrzebne sa piesni; watpie, zeby ktos sie ze mna nie zgodizl, ze wiekszosc bardow ma uspokajanie i prowokacje dlatego, ze to jest wymog do dzialania piesni, a nie dlatego, ze te umiejetnosci sa urocze). Abstrahujac od nowej tabelki prowokacji - podstawa byloby wowczas obnizenie z leksza progu prowokacji roznych gatunkow zwierzakow, przy rownoczesnym narzuceniu jakichs ograniczen nan + bonusy idace z posiadania tego skilla. Kazdy powie, ze podstawowym bonusem sa wowczas piesni barda. Nie kwapie sie, aby zgodzic sie z tym pomyslem(jakkolwiek nalezy pamietac, ze aby grac piesni barda, procz skilla nie potrzebne jest zupelnie nic), jednak poki co wieksze zmiany nie sa po prostu potrzebne.
W moim pomysle, sama gra bardem wymaga troche wiecej niz 3 skilli, aby oczywiscie czerpac caly jego potencjal. Bard otrzymuje spece, a raczej otrzymuja je konkretne umiejetnosci - tak jak niegdys przy prowokacji dzialalo zrzucanie z konia. Piesni sa dodatkiem do muzykalnosci i, oczywiscie, sa zalezne od uspokajani i prowokacji, jednak w moim pomysle, zzeraja okreslona pule energii, jednak ich dzialanie jest troszeczke inne. W tym momencie, bardem nie moglby byc kazdy, dorzucajac sobie np. 2 skille na piesni pozytywne jako dodatek do czegostam, ale wymagaloby pelnego poswiecenia. Oczywiscie, taka mozliwosc daej wchodzilaby w gre - przeciez to ultima, ale wowczas bard mialby okreslone mozliwosci. to wymaga jednak pewnej przebudowy calego systemu muzykalnoci, prowokacji i uspokajania.
Poki co, jedyna propozycja jest taka, zeby od poczatku opracowac tabele prowokacji dla barda - tj. wiem, ze teraz da sie spokojnie grac bardem solo, jednak w swoim wyobrazeniu kreowalem nawet postac, ktora, przy odpowiednim skillu i technice, moglaby nie tylko byc wsparciem, ale odpowiednim charakterem solo. Co mam na mysli - w tym momencie, maja okolo 6x% skilla, mozesz bawic sie w szczuroczleki. Gdyby obnizyc sam prog prowokowania szczuroczlekow, a przez to sam prog prowokacji silniejszych szczuroczlekow by sie zmniejszyl, przy odpowiednim skillu jaskinie pelne szczuroczlekow moglyby byc robione przez jednego barda. Mniej-wiecej, przelicznik plasowalby sie w pozycji 12-17% roznicy miedzy postacia z bojowka.
Na razie, mam wrazenie, bard jest zabawka w zwartej grupie starszych graczy. Za czasow, kiedy zaczynalem, abstrahujac, ze byly to skille czysto klimatyczne, nie tak to dzialalo

A niewiele sie zmienilo - wiec albo w jedna, albo w druga strone.