A ja sadzilem, ze raczej od:
- Ilosci czarow przyjetych na klate (nie tylko odparowanych - odparowanie = lepszy gain)
- Sily tych czarow porownanych do obecnej wartosci resa:
Jezeli mamy malo resa, a kreg pakowanych w nas czarow jest za wysoki - gainy sa mierne
Gdy ruszamy z solidna podstawa (jakies 80%), to dostajemy wiecej raw pointow, bo wiekszosc czarow jest rowna, lub przewyzsza poziom naszej odpornosci.
Gryzie sie to niestety z logika: im mniej skilla, tym szybciej leci.
Z drugiej strony: na poczatek koksu polecacie sciane ognia, a ja tylko bedac w party ze spora iloscia magow i wojem (ja jako mag) w 2 ph mialem przynajmniej 30 gainow.
Dlaczego nie rozpoczac nauki odpornosci od ortow? Skoro to czar tak wysokiego kregu, logika mowi, ze gainy powinny byc oszalamiajace.
----------------
Czyzby wygladalo to tak:
Obecny poziom resa pozwala zresowac czary danego kregu. Gain jest tylko za zresowane czary. Czary kregu wyzszego, niz jestesmy w stanie odbic nie sa wiec odbijane, a w zwiazku z tym gainy sa mierne.
Dobrze rozumuje na koncowce?
Czy dlatego zaklada sie na kox magiki do resa?
Czy chodzenie w scianach ma sens? Sa sprzeczne opinie, ale nie da sie ukryc, ze biegajac w scianach resuje sie znacznie wiecej (bo czesciej) obrazen magicznych. Mimo to ludzie twierdza, ze nie ma sensu w nich biegac.
Jak to jest? Wybaczcie, ze tak motam, ale na ten temat "co osoba to opinia".