Oznacza to, że nikt zlecenia nie wykonał.
Zdziwiłoby mnie gdyby one ogółem były wykonywane przez kogokolwiek. Wymaga to noszenia sterty biletów na głowy i czekania na niespodziewane spotkanie ofiary. Druga metoda to wybranie interesującej jednej osoby, wywiad odnośnie tego gdzie i kiedy on bywa i oczekiwanie cały czas na jego jednego. Dodać do tego kontakt poza grą, skupienie assasinów w grupie i komunikacje o tym kogo widzimy i gdzie w jakim czasie... Ale to wymaga czegoś czego ludziom z pokroju PK się nie chce robić.
Ogółem po co podnosić cenę skoro mało kto wykonuje zlecenia w ogóle? Już i tak fajnie, że tablice stały się globalne i możemy w każdym szanującym się mieście zobaczyć kto jest nielubiany u kogoś.