Autor Wątek: Czy administrator sieci może przechwytywać/widzieć rozmowy na gadu gadu?  (Przeczytany 1962 razy)

Offline Agrival

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 142
Mam takie pytanie. Siedzę sobie w pracy na jakimś komputerze, ma internet więc jest w sieci, podpięty do serwera w pracy.
Czy teraz mając zainstalowane GG w pracy (bez zachowywania historii wiadomości) to czy gdy rozmawiam, administrator sieci ma jakąś możliwość przechwytywać, widzieć ten tekst rozmów u siebie na serwerze?

Na pewno byłaby możliwość już typowego szpiegowania przez zainstalowanie na moim komputerze keyloggera czy innego szpiegującego programu, ale załóżmy ze na moim nic takiego nie było robione, czy on u siebie na serwerze może coś zainstalować lub w inny sposób widzieć wiadomości?


 

Offline cQ

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 31
ja nie mam znajomych z dlugimi nr gg :D
Ludzie tak bardzo lubią oszukiwać się wzajemnie, że wymyślili rząd, by robił to za nich. (Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury)

Offline Savek

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 68
  • A-Team (Pijany ghul)
Co do podstawowej kwestii: Jeśli w sieci lokalnej można przechwycić prostymi metodami to co idzie po https (www szyfrowane ssl, np: poczta google) to przechwycenie korespondencji gg nie jest problemem. Jest to nielegalnie swoją drogą, bo narusza dobra osobiste twoje i twojego rozmówcy, oraz prywatność korespondencji. Dlatego firmy jedynie w uzasadnionych przypadkach wyciągają z tego konsekwencje, bo jest to szara strefa prawa. Chyba, że pracujesz w korporacji gdzie na pierwszym szkoleniu miałeś zagadnienia polityki bezpieczeństwa itp.
Ktoś powiedział, że gdyby milion małp stukało w klawiatury przez milion lat w końcu której udałoby się napisać wszystkie dzieła Shakespeare’a. Dzięki Naszej Klasie wiemy, że to kompletna bzdura

Borry

  • Gość
Szanse na to, że ktoś posiadający umiejętności do zrobienia czegoś takiego będzie męczył się, aby poczytać Twoje rozmowy ze Zdziśkiem o wczorajszej imprezie, są równie duże jak oddział uzbrojonych najemników wskakujący przez okna po to, żeby ukraść Ci parę używanych skarpetek. W teorii jest to możliwe, w praktyce trzeba być niezłym paranoikiem, żeby jakoś próbować temu zapobiec.

Offline bragl

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 451
    • http://www.bragl.110mb.com/
Borry trafia w sedno sprawy. Z prawnego punktu, żeby być podglądanym w jakikolwiek sposób w pracy, musimy się na to zgodzić, czyli monitoring typu po jakich stronach łazisz, czy kamery odpadają.
Stronka z programami by me: http://www.bragl.110mb.com/

Offline Badalaman

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1788
Borry, skad wiesz o czym ktos rozmawia przez GG ?
Moze zdradza tajne dane handlowe firmy.
A moze wysyla sobie ze znajomymi linki do porno ze zwierzetami/dziecmi i nieche by ktos o tym wiedzial ;)

Ogolnie dbalosc o ochrone prywatnosci nazwalbym ostroznoscia a nie paranoja  8)

Edycja: Bragl, nie badz naiwny, pracodawca monitoruje co chce kiedy chce - pod warunkiem ze chce. W ostatecznosci zaplaci mandat jak podpadnie inspekcji pracy.
Ostatnia rzecza jaka bym robil montujac kamery rejestrujace przebieg tankowania byloby pytanie ludzi czy im sie podoba ze podczas wspomnianego tankowania beda monitorowani ;)

A i dodaj do tego dzialania nieautoryzowane przez pracodawce. Czyli "informatyk" sam sobie monitoruje siec i pozyskuje informacje. Moze dla zabawy a moze by je wykorzystac.
« Ostatnia zmiana: 2010 12 02, 08:52:06 wysłana przez Badalaman »

Jaskolka

  • Gość
W pewnej duzej polskiej firmie, z ktora mialam stycznosc, pracodawca nie zabranial posiadania gg na kompie sluzbowym, ani tez nie robil blokad na strony internetowe. Niestety na serverze miejsca pracy zapisywane byly wszystkie dzialania pracownikow w sieci- od ogladania filmikow na youtoobie po rozmowy na gg. Jesli pracodawca szukal pretekstu do zwolnienia kogos, przegladal sobie takie logi i latwo mogl udowodnic, ze pracownik sie opieprzal zamiast pracowac. Umowa byla rowiazywana ze wskazaniem winy pracownika...
Prawda jest taka- pracodawca moze wszystko. A jesli Ci to nie odpowiada, przejrzyj dokladnie umowe o prace... na niekore rzeczy sam sie zgadzasz nie czytajac umowy i nawet nie zdajac sobie z tego sprawy! Jedyne czego pracodawca nie moze zrobic to montaz kamery w kabinie WC ;) (to juz podchodzi pod naruszenie godnosci...)


EDYCJA: mniej sprytni pracodawcy blokuja porty, azeby pracownicy nie mogli korzystac m.in. z komunikatorow internetowych
« Ostatnia zmiana: 2010 12 02, 10:38:48 wysłana przez Jaskolka »

Offline bragl

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 451
    • http://www.bragl.110mb.com/
Badalaman
1. Należy rozróżnić 2 sytuacje:
- przychodzisz do pracy i monitoring już istnieje - z automatu godzisz się podpisując umowę o prace
- monitoring montowany jest dopiero po jakimś czasie - tu musisz podpisać oświadczenie, że wiesz, że możesz być obserwowany itp.
2. Stacje paliw i sklepy rządzą się innymi prawami, bo jedziesz tam na chwile i nie jesteś pracownikiem, a istnieje prawdopodobieństwo, że odjedziesz nie płacąc.

Ten temat w firmie już przerabialiśmy.
Stronka z programami by me: http://www.bragl.110mb.com/

Offline Badalaman

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1788
1. Podpisywanie zgody to teoria ;) (na wiele rzeczy :P )

2. Nie mowie o stacji paliw komercyjnej a stacji tankowania lokomotyw wewnatrz samej firmy ;)

Tak czy inaczej pracodawcy, w wielu wypadkach mi znanych, z gory licza sie z tym ze w przypadku rzetelnie wykonanej kontroli inspekcji pracy, otrzymaja mandat.
Kary sa na tyle niewielkie ze nikt sie tym w takich przypadkach nie przejmuje.

P.S. Zycie bardzo rozni sie od modelu tworzonego w oparciu o obowiazujace normy prawne.

Offline cQ

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 31
wystarczy plakietka
1 obiekt monitorowany
2 w budynku funkcjonuja kamery cctv
itp itd i juz mozna nas legalnie nagrywac :)
co do kompow firmowych, najczesciej w umowie jest aneks (ja tak mialem) ze podpisujac umowe o prace zgadzamy sie na warunki urzytkowania komputerow firmowych. a po drugioe u mnie zeby odpalic kompa zawsze trzeba bylo kliknac ze zgadzam sie na warunki urzytkowania, a dopiero potem mozna bylo sie logowac.
jaka firma takie zabezpieczenia. Jesli maja to w dupie nikt cie nie sprawdzi. W mojej pracy bylo tak, ze klawiature musial podlaczac koles z IT. Pewnego dnia ktos przeczytal z jakiegos innego dysku sieciowego cos co nie bylo dla niego przeznaczone i po 4 dniach mial dywanik u menagera. Byl staly monitoring co ludzie robia na kompach, jak zwalniali ludzi z biur podchodzili z ochrona i kazali mu spakowac wszystko i wyjsc :) ale tam dane byly warte miliony :)
Ludzie tak bardzo lubią oszukiwać się wzajemnie, że wymyślili rząd, by robił to za nich. (Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury)

Offline Szmaragd

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 837
    • http://mtghelp.yoyo.pl
Molt posluzyl sie dobrym linkiem. My [PG] uzywalismy Wiresharka [w ramach zajec sieci komputerowe :P], dosc wygodne, tylko szyfrowanie bywa upierdliwe.
Na moje dobre VPN powinno zalatwic sprawe.