Autor Wątek: Ucieczka z przeszłości  (Przeczytany 1140 razy)

Khanterion

  • Gość
Ucieczka z przeszłości
« dnia: 2006 04 08, 23:24:36 »
To właśnie pusty wzrok zdradzał najdobitniej, jak wielką udręką było dla niego życie. Jego dawny blask i dostojeństwo odziedziczone po ojcu odeszły. Pozostała jedynie skorupa po człowieku którym kiedyś był. Zaciskając zeschnięty kikut prawej dłoni, przywoływał tak cenne teraz dla niego wspomnienia.

Bezimienny. Jakże banalna nazwa dla oprawcy, który więził go tak długo. Z pewnością minął co najmniej rok...był pewny. Mimo tego, że stwór stopniowo wysysał jego duszę i niszczył całą istotę jego jestestwa, nie potrafił myśleć o nim inaczej jak o bezimiennym. Nie była to istota śmiertelna, jednak nigdy nie spotkał upiora tak diabolicznego i ...bezdusznego ??

To słowo grzęzło mu w gardle. Świadomość straty jaką poniósł by wydostać się z Jego rąk, kolejny raz kierowała myśli w niebezpieczne rejony i wspomnienia... Wspomnienia których wolałby nie pamiętać. Obawiał się ich zupełnie jakby przybierały materialną postać.

Nie pamiętał szczegółów, drobnych różnic pomiędzy kolejnymi dniami, gdy uwięziony w starej krypcie oczekiwał nadejścia bezimiennego. Z wyjątkową wyrazistością, widział jednak każdy moment gdy stwór pożerał jego duszę. Skrawek po skrawku, nie spiesząc się, delektując się istotą tego kim był kiedyś. Karmiąc się wspomnieniami.. zasadami.. wiarą, odbierał wszystko, z równą beztroską, jakby kolekcjonował nie dusze, lecz motyle...

"Wzniosłem sztandar zemsty i proporce nienawiści. Pożywiałem się na grobach zmarłych i porzuciłem własne myśli. Straciłem siebie tylko po to, by dzielić życie z tym który nadszedł nagle. "

W półmroku kaganków przyszło do niego błogosławieństwo, dar, którego nigdy się nie spodziewał. Granica szaleństwa już dawno zmieniła istotę jego dawnego sposobu myślenia, a ciało przypominało zniszczoną i uschniętą gałąź. Wobec swego kalectwa, z którego doskonale zdawał sobie sprawę, wykrzyczał imię "Tego, Który Rządzi Armią Dusz", by zdjął z niego ciężar jaki nosił.

Bezimienny nie powrócił już nigdy, jednak wraz z jego odejściem, koszmar nie minął. Dzieląc ciało z istotą której nie znał, a którą wsączył w niego Netheril, czuł zacieranie resztek jego dawnych przyzwyczajeń.

Nosząc w sobie ból bezsilności zebrał siły, by przywołać dawne zobowiązania. Tylko tak mógł nadać swemu życiu jakiś sens. Nie zastanawiał się dłużej. Porzucił prawie obcy mu zew, by pożywić się na świeżym grobie. Obraz w pamięci po jego dawnym mistrzu ..Alvorze, skierował go w stronę Yew...

 

Khanterion

  • Gość
sprostowanie
« Odpowiedź #1 dnia: 2006 04 08, 23:26:55 »
PS. Małe sprostowanie.

Nie była to formalna przygoda poprowadzona przez GM.

Jest to raczej usprawiedliwienie mojej nieobecności i nadanie mojej postaci nowego celu.

Pozdrawiam i postaram sie napisać ciąg dalszy.

Offline s!

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 493
Ucieczka z przeszłości
« Odpowiedź #2 dnia: 2006 04 09, 01:44:15 »
No może tym razem długo oczekiwana reaktywacja nastąpi na dobre 8)
Do zobaczenie in game.

Offline Dal

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 131
Ucieczka z przeszłości
« Odpowiedź #3 dnia: 2006 04 10, 06:16:50 »
Świetnie napisane, mam nadzieję, że dopiero się rozkręcasz :twisted:
"Ukarzę Cię w imieniu księżyca!" - anonimowy wilkołak