Autor Wątek: Duma Rycerza  (Przeczytany 1269 razy)

Offline Aruv

  • Administrator
  • Zarejestrowany
  • *****
  • Wiadomości: 4981
Duma Rycerza
« dnia: 2006 04 15, 14:58:28 »
Duma rycerza.
Stary miecz zakopany gdzieś pod skałami w pobliżu miasta Minoc znowu postanowił ukazać się światu. Duma Rycerza, jak go nazywano, niosła w sobie wiedzę i mądrość tych, którzy odeszli przed wiekami. Według starej legendy, dawno temu żył pewien giermek, którego pan, wielki i mądry rycerz, jako ostatni test w drodze rycerskiej zadał mu wydobycie starego miecza.
Dzisiejszego dnia dawna baśń wkracza na wspólny tor z rzeczywistością.


***

Liczę, że gracze którzy brali w tym udział dopiszą się i odtworzą morał płynący z tej przygody. 8)

 

Offline Shad

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 63
Duma Rycerza
« Odpowiedź #1 dnia: 2006 04 16, 09:41:30 »
„Duma rycerza”


Dobiegało południe, lekki wiatr zdawał się powiewać świeżą bryzą od strony portu górniczego miasta. Nic nie zapowiadało iż ten dzień będzie różnic się od poprzedniego.
W tejże chwili do gwarnego, jak zawsze, banku Minoc zawitał jego stały bywalec - Shadreus.. znany ze swego krewkiego temperamentu. Ubrany był w lekka skórzana zbroje a na plecach miał przypięty ciężki oburęczny miecz.
Jak to zawsze zwykł robić rozejrzał się po pomieszczeniu w poszukiwaniu znajomych twarzy.. Dostrzegł Handril’a – szamana, wyróżniającego się z tłumu purpurowa szatą, w Minoc wsławiał się swymi zdolnościami rzemieślniczymi. To co przykuło uwagę zakonnika był fakt iż z woli burmistrza Handril został powołany na strażnika miejskiego. Pośród wielu rozmów i utargów można było także usłyszeć rozmowę:

-   Witaj Han.. widzę, ze zostałeś przydzielony do pilnowania porządku w mieście... – powiedział to z przekąsem ponieważ lekko powątpiewał w zdolności waleczne młodego szamana –
-   Witaj.. tak dzięki mnie miasto na pewno stanie się bezpieczniejsze... – dało się wyraźnie słyszeć dumę w glosie... –

Jednakże to nie rozwiało wątpliwości zakonnika.. Postanowił przekonać się jaką mocą włada świeżo upieczony strażnik. W tym celu udali się na malownicza polanę tuz za miastem.
Mijały kolejne chwile i coraz to bardziej wyszukane zaklęcia dawały się słyszeć w jak dotąd spokojnej okolicy.
Nieco zdyszany zakonnik w końcu przekonał się iż owy szaman będzie nieoceniona pomocą w szeregach straży miejskiej.
Kiedy już mieli wracać do miasta, ostry ból przeszył tysiącem iskier głowę Shadreusa.. Zakonnik wrzasnął niczym obdzierany ze skóry a następnie osunął się na zmienię z wierzchowca. Trzymając się za głowę zaczął widzieć obrazy...

-   Shad... co ci się stało? Czyżby to któreś z moich zaklęć to wywołało? – pytał wyraźnie zaniepokojony Handril – Nie uzyskał jednoznacznej odpowiedzi. Zakonnik miotał się niczym opętany wrzeszcząc raz po raz.
-   Armia, setki zbrojnych... gotowych do walki... ahh... – ostry ból napełnił jego głowę kolejnymi obrazami. Po chwili gdy ból przestał się nasilać Shadreus zaczął poznawać okolice gdzie znajdowała się armia..
-   Przecież.. to są góry opodal miasta krasnoludów.. - wyjęczał niepewnym głosem, po czym wskoczył na wierzchowca i popędził niemal na oślep przez las na północ... –

Niewiele zrozumiawszy z całego zdarzenia Handril pognał konia i podążył za zakonnikiem.
Po przybyciu na miejsce, nieopodal miasta krasnoludów, ku zdumieniu Shadreus’a nie ujrzał on żadnej armii ani niczego co przykuło by jego uwagę. Ból ustąpił już niemal całkowicie i po chwili zastanowienia dotarło do niego, ze były to obrazy z przeszłości.
Nagle na ziemi zaczęły pojawiać się ślady setek kopyt jakby po przemarszu wielkiej armii... Nie były to zwyczajnie ślady ponieważ wydawały się święcić eterycznym blaskiem. Popatrzyli obaj na siebie ze zdziwieniem i po chwili tempem błyskawicy podążyli śladami ku wejściu do miasta krasnoludów.

Słonce powoli zaczynało chować się za górami, było już późne popołudnie, powietrze ochłodziło się, powoli budząc do życia nocne leśne życie kiedy to u bram wejściowych do Khazad-dum. Niepewnie rozglądając się po okolicy próbowali dostrzec cos niezwykłego. Wtem cala ziemia zadrżała...

-   Co się dzieje? – powiedział jeden z przechodniów wychodzących właśnie z Miasta –

Shadreus próbując racjonalnie myśleć: - To pewnie cos w kopalni..- Gdy nagle z ziemi wyłonił się ogromy miecz wbity do polowy w ziemię... Zakonnik zbliżył się do tego cuda i odczytał z rękojeści: Duma Rycerza... Już chciał dotknąć miecza, lecz ten momentalnie zapadł się pod ziemię znikając mu z pola widzenia. Ze świeżo rozprutej ziemi jął się wydobywać dziwny opar.. Po chwili zaczął się formować w ludzka postać i wtem oczom zebranych ukazała się eteryczna postać Giermka.
Po chwili konsternacji zjawa przemówiła:\

-   Kim jestescie? – rozległ się nienaturalny glos przeszywając zimne powietrze –
-   Jestem Handril.. – powiedział niepewnie szaman –
-   Jam jest Shadreus... Zakonnik w służbie Donara..
-   Jesteś rycerzem? – glos ducha jakby trafiał bezpośrednio do myśli –
-    Staram się żyć według kodeksu zakonnego i pewnego dnia dostąpić zaszczytu bycia rycerzem. – wymówił jednym tchem a w jego oczach można było dostrzec blask –

Rozmowa ciągnęła się dłuższa chwilę, lecz tak naprawdę nikt nie zauważył upływu czasu...
Giermek ów wyjawił iż jego mistrz zlecił mu jako ostatnia próbę przed zostaniem rycerzem zdobycie miecza zwanego Dumą Rycerza. Jednakże wszelkie próby spełzły na niczym... Duma Giermka nie pozwalała mu pokazać się przed obliczem mistrza...
Mijały długie lata a zadanie wciąż nie było wykonane... Niestety zawziętość doprowadziła do tragedii i dusza niedoszłego rycerza została uwięziona... przypomniał on także słowa swego mistrza, których sam zapewne nie zrozumiał. Najważniejsze jest bowiem serce rycerza i jego wiara a nie siła... Moc jaką rycerz posiada pochodzi także z jedności... Bowiem rycerz przez całe swoje życie jedna sobie towarzyszy gotowych walczyć ramię w ramię w słusznej sprawie aż do ostatniej kropli krwi.
Nagle ziemia ponownie zadrżała i wyłoniła się rękojeść miecza. Giermek zwrócił się o pomoc z wyraźna niechęcią, widocznie był tak dumny iż chciał podołać zadaniu wyłącznie sam i prawdopodobnie również to przyczyniło się do jego zguby.
Pod wpływem emocji Shadreus wraz z Giermkiem zaczęli wyciągać miecz silą, lecz po chwili zakonnik przypomniał sobie słowa dawnego mistrza:

-   Nie siła, lecz sercem.. Aby go wydobyć musimy użyć wiary..

Ku zdumieniu wszystkich miecz zaczął powoli wydobywać się z ziemi aż w końcu Giermek mógł go dobyć. W tym momencie jego aura zaczęła promienieć tysiącem iskier, a jego postać uniosła się ku górze. Na jego umęczonej dotychczas twarzy malował się serdeczny uśmiech, natomiast z oczu promieniało szczęście, po chwili rozpłynął się nad górami. Wtedy to Shadreus zrozumiał iż miecz jest tak naprawdę symbolem tego czym jest duma rycerza i do czego może prowadzić jeśli nadto kieruje naszym losem.
    Zebrani stali chwile bezruchu próbując ogarnąć to co się wydarzyło kiedy to przed ich oczyma stanął obraz wielkiej armii setek zbrojnych na czele, której stał rycerz na białym rumaku okryty białym płaszczem w lśniącej zbroi, a w ręku dzierżył owy wspaniały miecz.. Dumę Rycerza.


___________

Mam nadzieję, że w pełni oddalem morał płynacy z przygody oraz, że sie spodoba opis  :)

Offline Aruv

  • Administrator
  • Zarejestrowany
  • *****
  • Wiadomości: 4981
Duma Rycerza
« Odpowiedź #2 dnia: 2006 04 16, 11:25:36 »
Olbrzymi miecz wyłonił się z ziemi niczym lekkie piórko. Dobywający go wspólnie mężczyźni, niczym bracia ukazali, że ten kto walczy jednie siłą, nie zajdzie daleko. Potęga jedności odniosła olbrzymi triumf. Eteryczna postać giermka uniosła "Dumę Rycerza", by następnie rozpłynąć się wraz z nadchodzącym wiatrem. Baśń dobiegła końca.

---

Super oddałeś istotę wczorajszego questa, Shad. ;)

Offline Alvor_Lucard

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 462
Duma Rycerza
« Odpowiedź #3 dnia: 2006 04 16, 14:50:16 »
bardzo fajnie shad, super sie czyta no i morał widoczny. Oby weszlo to w krew wszystkim zakonnikom i wyciagneli z tego wnioski :D
*Mlask Mlask* Zastanawiasz się jak ciesze ryja kiedy płaczesz mi na PW o PK? - popatrz na Awatar :)

Offline KeepeR

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 247
Duma Rycerza
« Odpowiedź #4 dnia: 2006 04 16, 15:48:03 »
ładnie , może wkońcu zakonnicy się przełamią  8)