Autor Wątek: Krol Wezy i Ysaaal - Zadufany Mag  (Przeczytany 910 razy)

Online Gofer

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 7835
  • Ojciec, Maruda, Podcaster
    • Księgarnia Internetowa PIĘKNA KSIĄŻKA NET
Krol Wezy i Ysaaal - Zadufany Mag
« dnia: 2005 09 23, 03:25:48 »
Zrozpaczony Krol Wezy krazyl wokol Yew. Chcial odzyskac swe jajo. Zobaczyl wojownikow. Poczul cos... instynktownie zaatakowal
  . . . 

 

Offline Felixor

  • Gracze DM
  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 307
  • Pyskacz
Krol Wezy i Ysaaal - Zadufany Mag
« Odpowiedź #1 dnia: 2005 09 24, 20:49:22 »
Wyruszałem wła¶nie z miasta Yew kiedy to nagle na swej drodze zauważyłem spor± grupę węży napadaj±c± ludzi w mie¶cie. Po¶ród nich był jeden dużo większy od reszty. Jego syk było słychać nawet za murami miasta. Był to Krół Węży. Jednak jak się okazało nie miał on złych zamiarów i szukał tylko kogo¶ kto mógłby mu pomóc w odnalezieniu jego jaja-syna który miał przej±ć po nim władzę. Dowiedzieli¶my się że jaki¶ potężny mag ukradł to jajko aby mieć węża jako swojego sługę.Nie trac±c więc czasu obiecali¶my Królowi szybki powrót z jajem.Gdy dotarli¶my na miejsce gdzie miał mieć kryjówkę ów mag zauważyli¶my że miejsce to było strasznie ponure z porozrzucanymi ciałami. Gdy poszli¶my dalej spostrzegli¶my postać która nie chciała nas przepu¶cić dalej. Po dłuższej konwersacji z człekiem okazało się że służy wła¶nie temu magowi którego szukamy. Nie chciał nam oddać jaja więc zawarli¶my z nim układ... każdy z nas przekaże wiedzę jego panu której jeszcze nie posiada. Sługa się zgodził i zaprowadził nas przed oblicze swego władcy. Był to zwykły mag który kpił z nas na każdym kroku. Byli¶my strasznie poirytowani jego zachowaniem ale wiedzieli¶my że chciał nas sprowokować. Zważywszy na ciała ¶miałków leż±ce na podłodze przekazali¶my mu ow± wiedzę na temat "mocy" i zgodził się nam oddać jajko. Od razu po jego przekazaniu znikł pozostawiaj±c po sobie tylko echo ¶miechu w ciemnych i długich korytarzach podziemi. Wyruszyli¶my w strone Yew. Po drodze spotkali¶my Króla Węży któremu pokazali¶my jajko. Okazało się że mag był tak przebiegły i oszukał nas daj±c nam złe jajko.Nie było teraz innego sposobu na odzyskanie jajka jak tylko zabić maga. ZnaleĽli¶my sposób dzięki któremu u¶miercenie go i jego potężnej mocy będzie dużo łatwiejsze. Najpierw musimy jednak unieszkodliwić jego sługę. Został nam polecony znany alchemik który potrafi przygotować miksture która zniszczy powłokę magiczn± chroni±c± sługę. Umowili¶my sie na nastepn± noc z alchemikiem. Po otrzymaniu buteleczki z płynem poszli¶my ubić złego maga... jego kryjówkę łatwo znaleĽlismy. Po rzuceniu płynu walka była łatwa a mag uciekł nam. Mieli¶my jednak sporo szczę¶cia bo zaklęcia jakimi władał wywołały trzesienie ziemi i skały zasypały draba.
"Strach to krzyku jest drugie oblicze, sumieniem moim jest gniew..."
"Nie będzie miał nigdy prawdziwych przyjaciół ten, kto nie lęka się robić sobie wrogów."
"Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu."

kheris

  • Gość
Krol Wezy i Ysaaal - Zadufany Mag
« Odpowiedź #2 dnia: 2005 09 24, 21:34:37 »
Podczas drogi powrotnej, natknęli¶my się na jeszcze jednego przeciwnika. Był to wielki i odrażaj±cy troll. Gotowi na jego atak, wyjęli¶my broń. Jednak, potwór nie miał zamiaru nas atakować, przeciwnie próbował nam co¶ wytłumaczyć. Po chwili, dowiedzieli¶my się, iż jest nam wdzięczny za zabicie maga, i postanowił w podzięce wyprowadzić nas z podziemi. Wiedz±c, iż troll dobrze zna jaskinie, przystali¶my na propozycje. Gdy wyprowadził nas z podziemi, podziękowali¶my sobie jeszcze raz, i udali¶my się do Yew. Kolejnego dnia, znowu udali¶my się tam, gdzie ostatnio rozmawiali¶my z alchemikiem. Tym razem, czekało nas jednak o wiele trudniejsze zadanie – Zabicie Ysaaala. Tym razem, alchemiczka czekała już na nas.Przygotowała dla nas kolejn± miksturę. Miała ona przemienić maga, w demona którym był w rzeczywisto¶ci, jednak przed tym mieli¶my go zmusić, żeby wyznał iż jego serce należy do Nethreila, któremu służył jako człowiek. Po jego przemianie w demona, trzeba było wymówić słowa: Ylothu, weĽ swego nowego sługę w wieczne posiadanie! Alchemiczka opowiedziała nam, gdzie należy przyzwać Ysaaala. Po długiej drodze, dotarli¶my na miejsce które znajdował się w pobliżu miasta Terethianów. Stamt±d udali¶my się na północ. Po chwili naszym oczom, ukazała się góra, na której miała się rozegrać ostateczna konfrontacja. Podczas drogi, nasze serca coraz bardziej przepełniała trwoga. Wiedzieli¶my, że musimy rozegrać to dokładnie tak, jak powiedziała nam alchemiczka. Gdy znaleĽli¶my się na górze, wezwali¶my maga. W tej samej chwili, kamień na górze rozbłysn±ł, a w kłębach dymu, i magicznej mocy pojawił się mag. Nie czekaj±c na jego atak, zmusili¶my go, żeby powiedział nam, że jego serce należy do Nethreila. Mag nie spodziewaj±c się tego, co chcemy uczynić wypowiedział te słowa. Następnie, rzucona mikstura w maga wybuchła, i uwolniła swoj± moc. Naszym oczom ukazał się wielki demon. Samym wygl±dem, mógł wzbudzić panikę, w sercach najmężniejszych wojowników. Jednak, je¶li strach odebrałby nam mowę, lub je¶li uciekliby¶my w dół zbocza, czekała by nas ¶mierć. Bez zastanowienia, wypowiedzieli¶my słowa: Ylothu, weĽ swojego sługę w wieczne posiadanie!. Demon, zdziwiony tymi słowami, nie zauważył nawet, jak pod jego stopami ziemia się rozwarła. Różne dziwacznie poskręcane postacie wyłoniły się ze szczeliny, i wci±gnęły maga do ¶rodka. Uradowani powodzeniem, zniszczyli¶my kamień, i ruszyli¶my w dół. Parę metrów dalej, pojawiła się przed nami kapłanka Ahn’bysa. Piękna kobieta, w białej szacie, podziękowała nam za zniszczenie potężnego demona, oraz za uratowanie ¶wiata, przed jego moc±. Powiedziała nam, że z Króla Węży spadła kl±twa, i mamy go odszukać, a on opowie nam swoj± historię. Niezwłocznie udali¶my się do miasta, aby odpocz±ć po trudnej wyprawie.