Podczas drogi powrotnej, natknęli¶my się na jeszcze jednego przeciwnika. Był to wielki i odrażaj±cy troll. Gotowi na jego atak, wyjęli¶my broń. Jednak, potwór nie miał zamiaru nas atakować, przeciwnie próbował nam co¶ wytłumaczyć. Po chwili, dowiedzieli¶my się, iż jest nam wdzięczny za zabicie maga, i postanowił w podzięce wyprowadzić nas z podziemi. Wiedz±c, iż troll dobrze zna jaskinie, przystali¶my na propozycje. Gdy wyprowadził nas z podziemi, podziękowali¶my sobie jeszcze raz, i udali¶my się do Yew. Kolejnego dnia, znowu udali¶my się tam, gdzie ostatnio rozmawiali¶my z alchemikiem. Tym razem, czekało nas jednak o wiele trudniejsze zadanie – Zabicie Ysaaala. Tym razem, alchemiczka czekała już na nas.Przygotowała dla nas kolejn± miksturę. Miała ona przemienić maga, w demona którym był w rzeczywisto¶ci, jednak przed tym mieli¶my go zmusić, żeby wyznał iż jego serce należy do Nethreila, któremu służył jako człowiek. Po jego przemianie w demona, trzeba było wymówić słowa: Ylothu, weĽ swego nowego sługę w wieczne posiadanie! Alchemiczka opowiedziała nam, gdzie należy przyzwać Ysaaala. Po długiej drodze, dotarli¶my na miejsce które znajdował się w pobliżu miasta Terethianów. Stamt±d udali¶my się na północ. Po chwili naszym oczom, ukazała się góra, na której miała się rozegrać ostateczna konfrontacja. Podczas drogi, nasze serca coraz bardziej przepełniała trwoga. Wiedzieli¶my, że musimy rozegrać to dokładnie tak, jak powiedziała nam alchemiczka. Gdy znaleĽli¶my się na górze, wezwali¶my maga. W tej samej chwili, kamień na górze rozbłysn±ł, a w kłębach dymu, i magicznej mocy pojawił się mag. Nie czekaj±c na jego atak, zmusili¶my go, żeby powiedział nam, że jego serce należy do Nethreila. Mag nie spodziewaj±c się tego, co chcemy uczynić wypowiedział te słowa. Następnie, rzucona mikstura w maga wybuchła, i uwolniła swoj± moc. Naszym oczom ukazał się wielki demon. Samym wygl±dem, mógł wzbudzić panikę, w sercach najmężniejszych wojowników. Jednak, je¶li strach odebrałby nam mowę, lub je¶li uciekliby¶my w dół zbocza, czekała by nas ¶mierć. Bez zastanowienia, wypowiedzieli¶my słowa: Ylothu, weĽ swojego sługę w wieczne posiadanie!. Demon, zdziwiony tymi słowami, nie zauważył nawet, jak pod jego stopami ziemia się rozwarła. Różne dziwacznie poskręcane postacie wyłoniły się ze szczeliny, i wci±gnęły maga do ¶rodka. Uradowani powodzeniem, zniszczyli¶my kamień, i ruszyli¶my w dół. Parę metrów dalej, pojawiła się przed nami kapłanka Ahn’bysa. Piękna kobieta, w białej szacie, podziękowała nam za zniszczenie potężnego demona, oraz za uratowanie ¶wiata, przed jego moc±. Powiedziała nam, że z Króla Węży spadła kl±twa, i mamy go odszukać, a on opowie nam swoj± historię. Niezwłocznie udali¶my się do miasta, aby odpocz±ć po trudnej wyprawie.