Autor Wątek: "W ogniu piekielnym smaż, a powoli"  (Przeczytany 789 razy)

Offline Kruk

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 321
"W ogniu piekielnym smaż, a powoli"
« dnia: 2006 04 17, 03:04:01 »
"Atoli Państwu Czytelnym trza wiedzieć, iż stopa Granitu (ruda kruchej, kamiennej) i Bladroka (nad ząb smoczy twardawej) tworzy istnie potężne trwalisko. Dokonać tego trza jeno tylko w ogniu piekielnym, bo inny, nie przymierzając na psią mać turbowaną  zdać może się. Zatemże ijść do Fajer krainy, bo tylko tam-to wulkana plują magmy ciepłote w dostatkowej.
Całości misteryum należy dokonać w stosowności zpreparownej Kadzi kamiennej - nateczasa tylko ma skromna osoba stosowności narzędzie posiada. Do wzmiankownej kadzi wrzuć dy na pięść Bladroka, pięść Granitu . Tylko uwagi stosuj się, gdyż tylko rozdrobniony na miałkości rud jest w stanie spiec się dostatko w ciepłości dostępnej. A tę sztukę wysoką tajnika posiada jeno tylko natenczasa Alchemiczka Znajoma, którę ilekroć czyta te słowa z serdeczności pozdrawiam; a procesa w tej kwestyji przez nią uskuteczniana opisana jest w księdze nie tej.
Mając już proporcyję staloną, trza to co mędrcy od rud głoszą topnikiem dodać do całości, tej proporcyji się trzymając nie przymierzając dwie pięści. Całość stosownie do potrzebności pomnożyć, a jyśli kto nie umi tej czynności to niech kogo w spobliża zapyta, może mnożyć potrafij.
Jakże już nagotowane mamy wszystka ingrediencje, to wszsytka w pikielności trza umieścić wzmiankowej, tyle iż często a gęsto ciepłości za słaba w naszych krainach toć siłą ognią energyji podgrzewać Kadzi, przez uczonego w tych stronach magikiem zwanego.
Całość po białości zdjąć z piekielności a w ostygnięciu wyjąć produkta spieku, nazwane tu przez mię zgorzeliną. To już jest sukcesa wielkie otrzymać i tylko dzięki wesparciu Krasnegoluda, którego w serdeczności tako jako Alchemiczke pozdrawiam tutu, jednego całości dokonał.
A na koniece dodać muszę, że jakoby niektórym roiło się, że wiedza podobne posiadają, to wiary im nie dać, bo dowoda dylu nie dadzą, tylko czcze gadanie posiadają.
Pracować nie ustaniemy jednakoż, póki zgorzelina w domostwach naszych tworzona być będzie; tak iżby kowala każdy mógł umić obrabiać ten surowiec potliwy a twardawy w swej chałupi."


Młodzian odłożył zielonkawe pióro. Oczka przenikle zabłysły nad ostatnim zdaniem. W błogim zamyśleniu oparł się o ściane, zawadzając łysiną o nisko zawieszoną papę goryla.
-Aeh!...psie kości turlały! - zaklęła młoda gęba uczonego.
W swoim zwyczaju pokiwał chwilę jeszcze głową, masując zadraśniętą łysinę.
-Oświeć mnie mi mój drogi, kiedy ta twoja łysa pała znakiem mądrości będzie? - zapytał siebie w lekkim uśmiechu. - Natenczas, słodyczy mojego życia, biegasz tylko i bąblów towarzyszom przysparzasz.  Wziąłbyś się do roboty uczciwej wreszcie.
Pokiwał dobrotliwie głową. Podszedłszy do okna, wyjrzał na pole, kosztując chwile satysfakcji z efektów wyprawy. "Pierwsza za pasem", pomyślał "Teraz czekają kryształki."




Dzięki wielkie "Przewodnikowi Wycieczki" ; ) za całą wyprawę oraz Araknaselowi czuwającemu nad prawidłowym przebiegiem procesu metalurgicznego ; )

 

Offline Deavonere

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 258
W służbie Cechu
« Odpowiedź #1 dnia: 2006 04 17, 11:36:41 »
Świetne :D

PS. Mam nadzieję, że reszta przyszłych rzemieślników i tych którzy ich wspierają, też po wykonaniu zadań opisze swoje przygody i problemy. :).

Pozdrawiam.
Nie ucz pure craftera jak grac pure crafterem, nie opowiadaj niestworzonych rzeczy o jego mechanice. ;)