Pamięta ktoś taką śmieszną gierkę przygodową, co na samym początku była scena z zakładu karnego, gdzie miała być wykonana kara śmierci przez krzesło elektryczne i po jakichśtam problemach z zasilaniem skazaniec ucieka?
Wcielało się w postać detektywa, pamiętam jakiś fajny fragment że było się na strzelnicy, oddało się kilka strzałów i kiedy podjechała do nas tarcza to się okazało że za nią była ukryta nasza dziewczyna, która teraz jest martwa.
Potem był jakiś motyw z pójściem do nieba i takie tam. Kojarzę też jakąś mini-gierke w stylu wolfensteina wbudową do gry.
Jak ktoś zna tytuł to podajcie, naszło mnie na wspominki. :]