Kilka ważnych faktów z ostatnich dni - Dziedzictwo Mistrzów.
Spis treści:
*Atak na Yew
*Uprowadzenie księżnej
*Opis walki
*Bohaterskie czyny obrońcow, berserkerów z Harroth
*Wojska Wilhelma
*Dwa z siedmiu, czyli "Dziedzictwo mistrzów"
Plotki dotyczące ataku na Brytanię bądź Khazad-dum okazały się fałszywym ruchem ze strony Lorda Varthorna. Wygląda na to, że rozsiał je specjalnie aby osłabić czujność swojego prawdziwego celu - Yew. Liczne oddziały wojowników i szamanów z klanu Czarnobrodych opętane bogactwem ofiarowanym przez Lorda ruszyło w stronę leśnego miasta. Niestety wsparcie jakie zapewniali im magowie pracujący dla Varthorna okazało się wyjątkowo silne. Oddziały wroga maszerowały pod zaklęciem niewidzialności, co uniemożliwiło ich zliczenie zwiadowcom z Yew. Mimo wszystko mieszkańcy leśnego miasta nie pozostali obojętni. Umocnili bramy, przygotowali kotły z wrzącym olejem, wznieśli matrycę zaklęcia ochronnego, wezwali sojuszników z Harroth. To właśnie ci berserkerzy pod wodzą Halshada przechylili szalę zwycięstwa na stronę Yewiańczyków.
Bitwa była zacięta, kilku z obrońców w szale zabijania nawet opuściło obwarowania obronne rzucając się na prawie tysięczną armię. Gdy magiczna bariera została przebita wróg jak potężna fala wlał się pod bramy miasta. Tam czekał na niego ogień, wrzący olej, ostre groty strzał oraz potężne zaklęcia magów, którzy ustawili się na wieżach. Zdziesiątkowana armia Varhorna powoli wykruszała się, berserkerzy jak i obrońcy z Yew walczyli co tchu.
Wtedy.. nikt nie wie dlaczego - przybyli rycerze Króla Wilhelma.
Wszystko, w zgiełku bitwy, wyglądało tragicznie. Płonące bramy, podpalane przez wrogów domy.. Gdyby nie interwencja magicznej matrycy po pewnych placówkach miejskich pozostałby już tylko proch. Jednak nie bitwa okazała się krytyczną chwilą dla obrońców leśnego miasta.
Gdy wszystko ucichło, a ostatni z wrogów wyzionęli ducha z ratusza Yew rozległ się krzyk.
Akina Mac Morna, księżna Yew - porwana! Krzyczeli ludzie. Obywatele rozpaczali, wojownicy szybko zaczęli organizować się w szyku gotowym wyruszyć na jej poszukiwania.
Wtedy umysły wszystkich, na całym świecie.. nawiedził pewien głos, głos Lorda Varhorna.
- Księżna jest ze mną, nic się jej nie stanie - Zapewnił.
Dlaczego akurat księżna? Z tego co wiemy.. posiadała ona jeden z artefaktów Dziedzictwa Mistrzów. Była jego strażnikiem, być może nawet nie będąc tego świadoma.
Oddział z Yew wyruszył do Moonglow, nawiedzić osadę Lorda Varthorna. Gdy tylko tam dotarli zobaczyli zupełną pustkę. Wszystko wyglądało tak jakby zniknęło przed minutą. W powietrzu jeszcze unosił się zapach tętniącej życiem osady oraz magii. Czyżby wszystko zostało teleportowane w inne miejsce? Kto wie?
-Tak to się nie skończy - Zapewnili berserkerzy z Harroth oraz obrońcy z Yew.
Jaką rolę tak naprawdę odgrywa Wilhelm?
Czy zdajecie sobie sprawę, że Varhorn położył dłonie już na dwóch z siedmiu elementów Dziedzictwa Mistrzów? Teraz wszystko zależy od was...