Autor Wątek: Fabuła DMII  (Przeczytany 1707 razy)

Offline Korgail

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1162
Fabuła DMII
« dnia: 2011 04 22, 12:14:42 »
Z pamiętnika opętanego spirytysty:

Maikai ukończył szkolenie w szkole skrytobójców znacznie wcześniej niż można by było się tego spodziewać. Rzadko kiedy uczeń przerasta mistrza w tak zatrważającym tempie, a jeszcze rzadziej uczeń uśmierca mistrza podrzynając mu gardło podczas jedno z codziennych treningów.
Maikai bez wątpienia był świetny w tym co robi, zimny drań - zwykły morderca oraz najlepszy przyjaciel. Kogo? No właśnie, tutaj zaczynają się rodzić pytania, które od pewnego czasu dręczą wielu z mieszkańców naszego dobrze znanego świata. Kim on do cholery jest? Skąd się wziął? Jak tak szybko zdobył uznanie? Czy to prawda, że studiował niegdyś w Moonglow?
Postać Varthorna, właściciela ziemskiego i niezwykle bogatego czarownika stała się szybko najpopularniejszym tematem w karczmach. Przy litrach piwa przelewały się kolejne litry słów, które tworzyły kolejne plotki.
Rzecz jedna jest pewna i jasna dla wszystkich: Varthorn wygrał aukcje zorganizowaną wyłącznie dla szych tego świata. Stał się właścicielem przedmiotu, który mógłby zirytować władców wielu księstw - kamienia rozproszenia.  Właśnie ten tajemniczy, malutki artefakt w rękach kogoś takiego jak ów właściciel ziemski może być kartą przetargową przy sojuszach i wojnach. Które księstwo chciałoby uzyskać księżycowe wrota? A może któreś by chciało aby inne je utraciło?
Podczas mojej krótkiej rozmowy z Maikaiem dowiedziałem się, że Varthorn czegoś poszukuje i jest to niezwykle ważne. Dziedzictwo Mistrzów - tak mówił.
To jeszcze nie koniec tego co wiem! Oh, nie. Dowiedziałem się kilku ciekawszych rzeczy.
Akt własności na ziemię Moonglow wylądował właśnie w rękach ów pana. Potężne sumy przepływające przez banki do kieszeni losowych ludzi wymuszają wędrówki. Czy nowa osada będzie punktem rozwoju całej akcji? Kto wie?
Maikai mówił wiele, celowo podałem mu mój narkotyk. Niestety nie przewidziałem, że tak szybko się z tego otrząśnie, a później się zemści. Bardzo mnie bolało...
« Ostatnia zmiana: 2011 04 25, 08:36:42 wysłana przez Korgail »

 

Offline Korgail

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1162
Odp: Fabuła DMII
« Odpowiedź #16 dnia: 2011 09 04, 09:42:51 »
Kilka ważnych faktów z ostatnich dni - Dziedzictwo Mistrzów.
Spis treści:
*Atak na Yew
*Uprowadzenie księżnej
*Opis walki
*Bohaterskie czyny obrońcow, berserkerów z Harroth
*Wojska Wilhelma
*Dwa z siedmiu, czyli "Dziedzictwo mistrzów"

Plotki dotyczące ataku na Brytanię bądź Khazad-dum okazały się fałszywym ruchem ze strony Lorda Varthorna. Wygląda na to, że rozsiał je specjalnie aby osłabić czujność swojego prawdziwego celu - Yew. Liczne oddziały wojowników i szamanów z klanu Czarnobrodych opętane bogactwem ofiarowanym przez Lorda ruszyło w stronę leśnego miasta. Niestety wsparcie jakie zapewniali im magowie pracujący dla Varthorna okazało się wyjątkowo silne. Oddziały wroga maszerowały pod zaklęciem niewidzialności, co uniemożliwiło ich zliczenie zwiadowcom z Yew. Mimo wszystko mieszkańcy leśnego miasta nie pozostali obojętni. Umocnili bramy, przygotowali kotły z wrzącym olejem, wznieśli matrycę zaklęcia ochronnego, wezwali sojuszników z Harroth. To właśnie ci berserkerzy pod wodzą Halshada przechylili szalę zwycięstwa na stronę Yewiańczyków.
Bitwa była zacięta, kilku z obrońców w szale zabijania nawet opuściło obwarowania obronne rzucając się na prawie tysięczną armię. Gdy magiczna bariera została przebita wróg jak potężna fala wlał się pod bramy miasta. Tam czekał na niego ogień, wrzący olej, ostre groty strzał oraz potężne zaklęcia magów, którzy ustawili się na wieżach. Zdziesiątkowana armia Varhorna powoli wykruszała się, berserkerzy jak i obrońcy z Yew walczyli co tchu.
Wtedy.. nikt nie wie dlaczego - przybyli rycerze Króla Wilhelma.
Wszystko, w zgiełku bitwy, wyglądało tragicznie. Płonące bramy, podpalane przez wrogów domy.. Gdyby nie interwencja magicznej matrycy po pewnych placówkach miejskich pozostałby już tylko proch. Jednak nie bitwa okazała się krytyczną chwilą dla obrońców leśnego miasta.
Gdy wszystko ucichło, a ostatni z wrogów wyzionęli ducha z ratusza Yew rozległ się krzyk.
Akina Mac Morna, księżna Yew - porwana! Krzyczeli ludzie. Obywatele rozpaczali, wojownicy szybko zaczęli organizować się w szyku gotowym wyruszyć na jej poszukiwania.
Wtedy umysły wszystkich, na całym świecie.. nawiedził pewien głos, głos Lorda Varhorna.
- Księżna jest ze mną, nic się jej nie stanie - Zapewnił.
Dlaczego akurat księżna? Z tego co wiemy.. posiadała ona jeden z artefaktów Dziedzictwa Mistrzów. Była jego strażnikiem, być może nawet nie będąc tego świadoma.
Oddział z Yew wyruszył do Moonglow, nawiedzić osadę Lorda Varthorna. Gdy tylko tam dotarli zobaczyli zupełną pustkę. Wszystko wyglądało tak jakby zniknęło przed minutą. W powietrzu jeszcze unosił się zapach tętniącej życiem osady oraz magii. Czyżby wszystko zostało teleportowane w inne miejsce? Kto wie?
-Tak to się nie skończy - Zapewnili berserkerzy z Harroth oraz obrońcy z Yew.
Jaką rolę tak naprawdę odgrywa Wilhelm?
Czy zdajecie sobie sprawę, że Varhorn położył dłonie już na dwóch z siedmiu elementów Dziedzictwa Mistrzów? Teraz wszystko zależy od was...

Offline Korgail

  • Zarejestrowany
  • Wiadomości: 1162
Odp: Fabuła DMII
« Odpowiedź #17 dnia: 2011 09 17, 15:31:55 »

Kiedy w świat wypuszczona została plotka o potężnej twierdzy budowanej przez Varhorna wielu ludzi zareagowało na to wielkim podekscytowaniem. Rzekomo właśnie w niej przebywa porwana księżna Yew!
Jednak.. jednak! Nie o to chodzi.
Lord Varhorn poszukuje wykształconych magów, którzy chcieliby nauczyć się czegoś nowego! Otóż techmaturgia staje się coraz popularniejszą nauką wśród wielu nacji. Cóż to takiego?
Jeżeli mag wypowiada zaklęcie - nadaje mocy kształt, formę - techmaturg potrafi utworzyć coś, co nazywane jest "matrycą". Ów "coś" zdolne jest samo rzucać zaklęcia, samo je edytować i usprawniać. To bardzo trudna sztuka! Dodatkowo techmaturdzy budują różnego rodzaju fortyfikacje za pomocą magii!
Jak zostać jednym z uczniów?! Wystarczy zgłosić się do jednego z posłańców Lorda Varthorna!
Gdzie ich szukać? Oh, tego nawet nie musze mówić....
Plotkarz Joreth
« Ostatnia zmiana: 2011 09 17, 15:56:04 wysłana przez Korgail »