Nowy chinol o nazwie Junak 121, z tego co widze, kosztuje okolo 4k. Za taka kwote mozesz spokojnie kupic uzywana Honde Rebel 125 w dobrym stanie, nie mowiac juz o takich sprzetach jak np. Suzyki GN. Oczywiscie trzymamy sie pojemnosci 125, bo o takiej wspomniales.
Gdybys jednak dobrze poszukal, to za 4k dasz rade znalezc tez jakas porzadna, japonska 250.
Co do samego Junaka - dokladnie taka maszynka stala kiedys w Biedronce, wiec dosc dokladnie ja sobie obejrzalem. Z wygladu calkiem niezle, spasowanie czesci tez ok. Ogolnie rzecz biorac, nie bylo sie czego czepiac. Ciekawe tylko, jak by to chodzilo.
Osobiscie od ponad 3 lat jestem posiadaczem chinskiego skuterka - sprzet jezdzi, ale co jakis czas daja znac o sobie rozmaite pierdoly. A to zaczep w plastikach pusci, a to lusterka sie poluzuja i nie dadza ustawic, itp. Ogolnie rzecz biorac nic powaznego, ale dosc denerwujace.
W zadnym z japonskich motocykli nie mam takich problemow. Jeden ze sprzetow to wlasnie wspomniana Honda Rebel 125 z 96 roku, kupiona na samym poczatku ubieglego sezonu, jezdzona przez caly czas (glownie do pracy) - zadnych klopotow. Podejrzewam, ze chinczyk po tylu latach uzytkowania raczej nie nadawalby sie do jazdy
