Allegro przeszukałem zaraz po świętach, wtedy 95% wszystkich wystawianych nowych kindli pochodziło od jednego użytkownika. Bazę miał w Chicago, bardzo namieszane sprawy wysyłki, jakiś dziwaczny własny regulamin zamawiania, to sobie darowałem. Znalazłem gościa z Chorzowa, trochę drożej sobie liczył, ale czytniki miał już w kraju, więc tylko dycha za wysyłkę. Razem z nią całość kosztowała mnie 509zł. Pewnie gdybym się wstrzymał jeszcze, to bym ustrzelił taniej, ale się nie wstrzymałem. Do tego dokupiłem jeszcze gdzie indziej czarne etui za niespełna 30zł i gra, dopasowane i wygląda na w miarę solidne.