Autor Wątek: Algar i Igor...  (Przeczytany 983 razy)

Offline zolta

  • Scenarzysta DM
  • Zarejestrowany
  • ****
  • Wiadomości: 1285
Algar i Igor...
« dnia: 2006 05 26, 08:20:06 »
- Alez ten las jest obrzydliwy, zimno, mokro, i co chwila jakies gnojki przyjezdzaja zeby nas bic - marudzil jak zwykle Algar.
- Przestan marudzic Algar - strofowal go jak zwykle Igor.
- Czemu ty mnie ciagle strofujesz, co? - zapytal sie glupio Algar.
- Bo zadajesz glupie pytania ! - odchrzaknal rozloszczony Igor.
- I po co sie zloscisz ? - rzekl uspokajajaco Algar.
- Nawet nie probuj mnie uspokoic ! - zachna sie Igor.

...

Ta wymiana zdan jak zwykle trwala bardzo dlugo a wlasciwie caly czas, az do chwili gdy na ich drodze nie zobaczyli postaci ubranaej na zolto.
"Co za dziwny ubior" - pomysleli obaj - "Pewnie jakis bogacz" - ich tok myslenia byl zadziwiajaco podobny...
Lecz zanim cokolwiek ta dwojka byla w stanie zrobic, postac podniosla reke i przemowila w sposob tak przekonywujacy, ze ciezko bylo jej nie sluchac a co najwazniejsze przyznac racji...

i tak oto po raz pierwszy ettin zostal straznikiem miasta...

IN STEEL WE TRUST

Remember remember the fifth of November
Gunpowder, treason and plot.
I see no reason why gunpowder, treason
Should ever be forgot...
[/i

 

Offline Aruv

  • Administrator
  • Zarejestrowany
  • *****
  • Wiadomości: 4981
Algar i Igor...
« Odpowiedź #1 dnia: 2006 05 26, 11:22:36 »
Przygarbiona postać szła przed siebie spokojnym krokiem. Myślami była gdzieś daleko stąd, ale to nie jest wcale takie ważne. Prawdziwe zdumienie wywołało w niej to, co ujrzała przed swymi oczyma. Oto wielki, na oko dwumetrowy osobnik dzierżący w ręce olbrzymi drewniany kawałek z przymocowanym kamieniem rozgląda się bacznie w pobliżu zamurowań pewnego miasta, sprawdzając dokładnie wjeżdżających. Fascynujące.

Spadłem z krzesła jak to zobaczyłem. ;)