Podniósł głowę wsłuchując się w wycie wiatru i obserwując surową nagość krajobrazu. Spojrzał przed siebie, na długie schody wykute w litej skale i wąski chodnik prowadzący w samo serce górskiego terenu. Uśmiechnął się w połowie do siebie, w połowie do zachodzącego słońca. Starzec, podpierając się zniszczoną, w wielu miejscach powyginaną laską wkroczył na pierwszy stopień prowadzący na Dach Świata.
- Tak, to tam chcesz mnie widzieć Panie. Czuję to. A kimże byłbym, gdybym nie usłuchał? Będę modlił się i czekał. Znajdą mnie. A wtedy pokażę im drogę, jeśli taka jest Twoja wola... - wymamrotał zmęczonym głosem kontynuując podróż.
W pewnym miejscu na świecie pojawiła się postać zdolna nauczać umiejętności Wierny. Jednocześnie wszyscy dotychczasowi nauczyciele tracą tę możliwość.